Lifestyle

Tragiczne skutki picia. Sam sprawdź swój stan upojenia

Sezon letnich imprez i wydarzeń w pełni. Rozpoczął się długim weekendem majowym, podczas którego Policja zatrzymała prawie 2000 nietrzeźwych kierowców. Ludzie bawią się teraz na weselach, grillach, imprezach, koncertach oraz aktualnie na Juwenaliach. Wszędzie tam pojawia się oczywiście alkohol. Co roku podczas juwenaliowych zabaw lub zaraz po nich, w całej Polsce dochodzi do setek wypadków. Niektóre z nich kończą się tragicznie.

Nie pomagają ostrzeżenia policji, uczelnianych wykładowców czy informacje w mediach. Juwenalia to święto studentów. Tysiące ludzi, dużo alkoholu i koncerty to ich znak rozpoznawczy. Lecz na koncerty przybywają także inni chętni się pobawić. Przyjeżdżają samochodami, piją 2 lub 3 piwa i myślą, że mogą później spokojnie wraca do domu. Są to ludzie, którzy doceniają wartość prawa jazdy dopiero w momencie, gdy je stracą.

Zgodnie z polskim prawem dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi wynosi poniżej 0,2 promila i poniżej 0,1 mg w wydychanym powietrzu. Stan po spożyciu alkoholu (art. 87§1 kodeksu wykroczeń) wskazuje na 0,2 do 0,5 promila w organizmie lub w 1 dm3 wydychanego powietrza od 0,1 do 0,25 mg. Za kierowanie po spożyciu alkoholu grozi areszt od 5 do 30 dni, lub grzywna w wysokości od 50 do 5000 złotych. Dodatkowo otrzymasz 10 punktów karnych. Sąd ma obowiązek orzec środek karny w postaci utraty uprawnień lub prawa jazdy na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Jeśli przekroczymy 0,5 promila w wydychanym powietrzu to jest już przestępstwo, kończy się utratą prawa jazdy, a nawet więzieniem. Także po Juwenaliach, koncercie weselu, czy innej imprezie, nie warto po kilku godzinach wsiadać za „kółko”, jeśli piło się alkohol. Jedyną opcją jest sprawdzić się dobrze działającym, skalibrowanym alkomatem, aby mieć pewność wiarygodnego wyniku.

78% ZATRZYMANYCH PRZEZ POLICJĘ, TO OSOBY, KTÓRE USIADŁY ZA KIEROWNICĄ NASTĘPNEGO DNIA PO WYPICIU ALKOHOLU!

Najwięcej nietrzeźwych kierowców policjanci zatrzymują w weekendy i w poniedziałki przed południem. Czyli dokładnie w kilka godzin po imprezie. Wtedy są nasilone kontrole przesiewowe, nakierowane właśnie na sprawdzenie stężenia alkoholu u kierujących różnymi pojazdami. Właśnie… różnymi!

Bo każdy użytkownik drogi musi być trzeźwy! Kierowca samochodu, motocyklista, rowerzysta, motorniczy czy kierowca autobusu. Nawet dorożkarz! Połowa złapanych na jeździe po alkoholu nie zdaje sobie sprawy, że na drugi dzień po wypiciu w organizmie mają jeszcze alkohol. Policjanci określają to zjawisko, jako “nieświadoma nietrzeźwość kierującego”.

„Wstając rano można czuć się dobrze i być przekonanym o swojej trzeźwości. Jednak należy mieć na uwadze, że nawet kilkugodzinny sen nie gwarantuje dobrej dyspozycji do prowadzenia pojazdu” – informują policjanci.

Oczywiście stan trzeźwości 0,0 w wydychanym powietrzu nie świadczy o 100 % zdolności motorycznej osoby do prowadzenia. Problemem jazdy na kacu jest opóźniona reakcja, rozkojarzenie, problemy z koordynacją itp. Kierowcy prowadzący pojazd na tak zwanym kacu popełniają dwa razy więcej wykroczeń, cztery razy częściej zjeżdżają ze swojego pasa ruchu oraz przez ponad 1/4 czasu jazdy przekraczają limit prędkości. Jest równie niebezpieczny, co zmęczony kierowca w upalny dzień po ciężkiej pracy w pojeździe bez klimatyzacji. Nie ma żadnego sposobu na to, by zniwelować skutki działania alkoholu. Napoje energetyczne, kawa czy leki nie pomogą. Mogą tylko sprawić, że poczujemy się lepiej, ale alkoholu nie usuną. Nie można też go przespać. W czasie snu nasz metabolizm jest o wiele wolniejszy.

W 2017 zatrzymano 110 tyś nietrzeźwych kierowców. Nie nabijaj statystyk! Dlaczego? W statystykach się nie różnią, kierowca który był po kilku głębszych, czy ten co jechał na oparach. Wszyscy traktowani są tak samo. Uważajmy na siebie i innych, ponieważ nie jesteśmy sami na drodze! Szerokości.

(ip)