Aktualności Polecane Publicystyka

UJ strzela focha! Profesorowie jak rozkapryszone bachory

To, co ostatnio wyprawiają władze Uniwersytetu Jagiellońskiego jest tak żałosne, że aż śmieszne. Trudno bowiem poważnie potraktować działania dwóch profesorów, którzy – może i zasłużeni dla nauki – teraz zachowali się jak rozkapryszone i – przede wszystkim – roszczeniowe bachory strzelające focha! Tak, Szanowni Czytelnicy, rektor i prorektor, “walnęli foszkiem”.

– Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego zdecydowały o wycofaniu się z udziału w komisji Medalu Cracoviae Merenti (prof. Wojciech Nowak) oraz z komisji Nagród Miasta Krakowa (prof. Wojciech Nowak i prof. Jacek Popiel). To reakcja na środowe głosowanie radnych miejskich, którzy nie zgodzili się na oddanie uczelni części ulic Jagiellońskiej, Gołębiej i Olszewskiego – donosi Gazeta Krakowska.

Czyli, pisząc wprost, władze UJ chciały ograbić krakowian z kilku ulic, a gdy miejscy radni się na to nie zgodzili, to panowie profesorowie zrobili groźne miny, tupnęli nóżką, odwrócili się tyłem i wypięli się na władze miasta. Jak rozwydrzone bachory w hipermarkecie, gdy mamusia / tatuś nie chce im kupić zabawki.

– Decyzja nasza podyktowana jest stosunkiem przedstawicieli władz i radnych miasta Krakowa do kwestii dotyczących Uniwersytetu Jagiellońskiego. Sądzimy, że tą decyzją wychodzimy naprzeciw głoszonym postulatom, że „dość ekspansji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie”. Wyrażamy ogromne zdziwienie, że takie stwierdzenie i jemu podobne określenia pod adresem Uniwersytetu Jagiellońskiego, mające miejsce podczas sesji Rady Miasta Krakowa w dniu 27 września 2017 roku, nie spotkały się z adekwatną reakcją Władz Miasta – napisali prof. Wojciech Nowak i prof. Jacek Popiel, rektor i prorektor uczelni.

Nie pierwszy raz odnoszę wrażenie, że pracownikom najstarszej polskiej uczelni poprzewracało się w głowach. Uroili sobie, że pod szyldem UJ, wszystko im się w Krakowie należy. Że generalnie są tacy “fajny” i tyle im zawdzięczamy, że jak sobie przygarną ze trzy ulice i kilka budynków, to przecież świat się nie zawali i nikt nie będzie protestował. Bo to UJ, wiadomo.

Kiedyś zresztą Uniwersytet Jagielloński to był powód do dumy. Naprawdę. To coś znaczyło. A teraz, takimi działaniami, jak to opisane przez Gazetę Krakowską, profesorowie niszą wizerunek powstałej w 1364 roku uczelni. A inny przykład niezrozumiałej dla nas walki o mienie znajdziecie tutaj:

Wyburzą TEN budynek i postawią bloki?! Wielka wojna o gmach UR

Łukasz Mordarski

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.