Miastoman Polecane

Tour de Pologne zamienia się w Tour de Krakówek. Przez nasze lenistwo

Dyrektor bohaterem “Boskiej komedii”, komedia też przy Senatorskiej oraz z okazji Tour de Pologne – to tylko kropla w morzu wydarzeń mijającego właśnie tygodnia. Jak zwykle w piątek, na KRKnews.pl, przeczytacie subiektywne podsumowanie ostatnich dni, autorstwa Miastomana.

Łaźnia Nowa, zieleń vs parkingi oraz rowerzyści i piesi – pole rażenie Miastomana w tym tygodniu jest szerokie. Wszystkim należał się tak obryw? Oceńcie sami.

Teatr mój widziałem ogromny

Największą sensacją mijającego tygodnia stał się raport pokontrolny z kontroli teatru Łaźnia Nowa. Potwierdził większość zarzutów, jakie publicznie dyrektorowi tej placówki stawiał radny miejski Adam Kalita. Nie miejsce to na przytaczanie całej listy grzechów, dość powiedzieć, że wyglądało to trochę tak, jakby dyrektor Bartosz Szydłowski wraz z małżonką (przepraszam: z wicedyrektorem), uczynili sobie z teatru własny folwark.

To, co czytam w gazetach, opisy wszystkich nieprawidłowości, przekonują mnie, że dymisja Szydłowskiego z funkcji dyrektora naczelnego (a pozostanie na stanowisku dyrektora artystycznego),  to i tak niewielki wymiar kary. Mam bowiem wrażenie, że ponieważ na scenie nie było zbrodni, kara jest symboliczna. Jest więc tylko „Boska komedia”.

Więcej zieleni

Czytam, że wodociągi kupiły budynek po szkole przy Senatorskiej. Zamierzają zorganizować w nim biuro obsługi klienta. I czytam też, że na podwórku chciały zorganizować parking dla petentów – co wydaje się w sumie oczywiste. Okazuje się, że nie dla wszystkich.

Mania posiadania parków, zieleńców, skwerów w zwartej zabudowie miejskiej jest tak wielka, że biuro obsługi klienta będzie miało nie 30 miejsc dla interesantów, a… 9. Na reszcie pozostanie trawa i drzewka. Mieszkanka żądająca w wypowiedzi dla gazety zachowania roślinności w stanie niezmienionym będzie bowiem miała zieleń, a Krakowianie nie będą mieli gdzie zaparkować pod instytucją. Słusznie. Wszyscy będziemy jeździć z Woli Duchackiej na rowerze. A mieszkanka, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku pójdzie na spacer na Błonia, taką 42-hektarową łąkę, która ma tuż obok.

Tour de Krakówek

Już w sobotę Tour de Pologne w naszym mieście. Od jakiegoś czasu z każdego medium atakują mnie informacje na temat zmian w komunikacji w mieście z tego powodu: tak, będą utrudnienia; tak, nie wszędzie da się przemieszczać. Choć wygląda na to, że utrudnienia i tak będą mniejsze niż w poprzednich latach.

Za to już w poniedziałek dowiem się z mediów, jak fatalnie mieszkańcy byli poinformowani o zmianach, jak długo stali w korkach i komu odholowano samochód. I piszę to bez żadnej satysfakcji, bo problem ten sam jest co roku. A z czego to wynika? Moim zdaniem z lenistwa – widząc tytuł „Już w najbliższą sobotę Tour de Pologne” nie chce nam się kliknąć na niego i przeczytać jakie informacje nam się mogą przydać. Lepiej później utyskiwać na wszystko i wszystkich. Jak to w Krakówku.

Długa

Nie pomagają znaki, nie pomagają ulotki od czasu do czasu wręczane kierowcom, nie pomogło nawet wymalowanie krwawoczerwonej krechy na jezdni – ruch tramwajowy na Długiej jak był, tak jest blokowany. I nie ma mądrego, który wymyśliłby jak spowodować, by do zatrzymań nie dochodziło.

A ja sobie myślę, że to chodzi o taki nasz krakowski dzień pieszego pasażera. Bo jak tramwaj stanie, wylewają się z niego potoki ludzi i zasuwają pięknym szerokim trotuarem. I nie, wcale nie przychodzi mi do głowy, że wystarczyło zrobić o pół metra węższy chodnik, wtedy auta odsunęłyby się od torowiska i nie blokowały tramwajów. Nie mielibyśmy wtedy możliwości pokazania wszystkim pieszym jakie potrafimy w centrum miasta zbudować wspaniałe chodniki.

Wakacje

Nawet taki mieszczuch jak ja, lubiący swoje miasto, musi dla higieny wyjechać na urlop. A więc cały sierpień będę obserwował ważki, słuchał żab, a nawet będę gryziony przez komary. Trochę to inna społeczność niż w Kraków, choć kto wie, może nawet i lepiej urządzona… Wracam we wrześniu, do usłyszenia!

 

Miastoman

Znajdź Miastomana także na Facebooku – tutaj.

Zdjęcie tytułowe / fot. tourdepologne.pl

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

 

Taką Warszawę chcą nam przenieść do Krakowa!