Aktualności Miasto

Wiatr powiał, deszcz spadł i (prawie) po smogu

Możemy kombinować, kłócić się, obradować, uchwalać uchwały, stawiać ściany z mchem, zaglądać dronami do kominów, a natura i tak wciąż pokazuje nam, kto tu rządzi. Pewnie wciąż dusilibyśmy się w koszmarnym smogu, gdyby nad Krakowem nie zaczęło lekko wiać, a potem nie spadł deszcz.

Deszcz zmył smog w ciągu kilku godzin. O godzinie 11:00 na alejach Krasińskiego PM10 wynosiło 291 ug/m3, a już dwie godziny później – 120 ug/m3. Teraz normy przekroczone przekroczone średnio o około 50%, a to jak na Kraków w ostatnich dniach wynik wyśmienity.

Deszcz zmył smog, ale zanieczyszczenie ot tak przecież nie zniknęło. Wsiąkło w glebę. Ziemia wszystko przyjmie, a ludzie zaraz znów wrócą do tworzenia swojego smogu.

(wm)

fot. wikimedia