Lifestyle Polecane

Takie własnie są te Walentynki. Strony porno padają, prostytutki…

W Walentynki ludziom zaczyna odbijać palma. Pisaliśmy o tych, którzy za krewetki w tym dniu płacą „pincet” złotych, ale jest też jeszcze czarniejsza strona tego święta.

Pamiętajcie, jak kilka dni temu pisaliśmy o walentynkowym wariactwie? Kolacja za 500 zł, filmowe maratony z dewiantem Grey’em, bombonierki z serduszkami wypadające ze sklepowych półek, „kolekcje skórzane szyte z miłością” i „szynka zakonserwowana z miłością”.

Tak, wydawało nam się, że to co poniżej, to ta brzydsza strona 

3,2,1… Zaczęło się! Miłość w Krakowie znów rozkwita, ale trzeba za nią słono zapłacić

Okazało się jednak, że 14 lutego wyznawcy gorącej, szczerej i prawdziwej miłości mogą jednak dostać gorsze wiadomości. A mianowicie – właśnie dziś „Playboy” opublikował wyniki badań według których ponad 40 proc. polskich internautów w grudniu odwiedziło strony o tematyce erotycznej (źródło: Gemius/PBI).

To ponad 11 mln użytkowników sieci. 40 proc! Biorąc pod uwagę także dzieci, staruszków, księży, nauczycieli – wszystkich! I tych 11 mln użytkowników wygenerowało aż 1,5 miliarda (!) odsłon. A średnio miesięcznie na oglądanie erotyki poświęcali 2,5 godziny. Takie dane na Dzień Zakochanych…

Ale jest tam też coś o rozromantyzowanych krakowianach. A mianowicie – najwięcej oglądających pornosy jest na Mazowszu, Śląsku i… w Małopolsce.

W poszukiwaniu miłości natrafiliśmy też na wyznania prostytutek, które 14 lutego mają… pełne ręce roboty. Tak jak serwery od ruchu amatorów porno padają, tak córy Koryntu nabijają kabzy. Odwiedzają ich zarówno ci, którzy poszukają miłości, jak i ci, którzy o tej swojej codziennej i czekającej w domu „miłości” chcą zapomnieć.

Opowiedział nam o tym jeden znajomy. – Człowieku, tego dnia dziewczyny zbierają żniwo – mówi kumpel, częsty bywalec domów uciech. Moglibyśmy napisać, że to znajomy znajomego czyjegoś znajomego, ale nie czarujmy się – korzystanie z usług prostytutek to u nas norma, tak samo jak oglądanie pornoli.

Dlatego wszystkim zakochanym z okazji Walentynek życzymy dużo, dużo miłości, ale nie odbieramy też prawa do niej tym przed monitorami.

PZ

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay