Aktualności Lifestyle Polecane

Zacznie zjeżdżać tu cała Europa. Niesamowite konstrukcje rosną pod Krakowem!

Wyjeżdżasz niemal na dach świata i gdy uważasz, że już nic więcej nie będzie w stanie cię zaskoczyć, w oddali wyłania się coś jeszcze potężniejszego. Podkrakowska Energylandia właśnie otworzyła Speed Water Coaster, który bije światowe rekordy wysokości i prędkości w swojej kategorii.

Serce najpierw zaczyna bić mocniej, później na moment przystaje, by za moment znaleźć się gdzieś w okolicach gardła. Następnie wymienia się miejscem z żołądkiem, a potem jego bicie przekrzyczane jest przed przeraźliwe piski. Gdyby podczas przejazdu wewnątrz ludzkiego ciała zamontować kamerę, to właśnie takie widoki by zarejestrowała.

Z początku jest przyjemnie, wręcz sielsko. Idziesz w kierunku nowej atrakcji, a chlupiąca wokół woda jakby miała za zadanie uśpić czujność. Czasem parę kropel spadnie na głowę, ale w ciepły dzień to tylko przyjemne orzeźwienie.

– Proszę usiąść wygodnie, zapiąć pasy i lepiej od razu schować telefon, szkoda byłoby go zalać – instruuje pracownik Energylandii.

fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
fot. KRKnews
navigate_before
navigate_next

Z początku brzmi to jak żart, bo nasza łódka tylko leniwie kołysze się po falach. Gdy jednak podjeżdża do specjalnej windy, to już wiadomo, że coś się wydarzy. A to coś, to wyjazd ponad 60 metrów na ziemię, skąd łódka z impetem po torach spuszczana jest do wody.

Ale to dopiero początek, bo później są kolejne zakrętasy i wykorzystywanie niesamowitych właściwości siły odśrodkowej. Człowiek przyjmuje pozycje, które widział tylko w filmach, a wszystko zakończone jest niemalże nurkowaniem łódki tuż przed metą.

– Ale zjazd, ale chlupnęło. Bałeś się? – zagadywał z przejęciem 12-letni Antek, za to jego siostra podeszła do sprawy jak na eksperta takich atrakcji przystało:

– Fajnie było  Może jakoś bardzo się nie bałam, ale to wszystko dzieje się w otoczeniu wody, więc to coś zupełnie innego – przyznała 15-letnia Klara.

Oboje przez cały dzień pobytu w Enerylandii zerkali jednak w stronę wejścia, bo w Zatorze powstaje prawdziwy rozrywkowy rodzynek o nazwie Hyperion. Konstruktorzy mogą opowiadać o nim godzinami, ale nam wystarczyło tylko kilka danych.

Długość pętli przejazdu – 1,5 km. Najwyższy punkt – ponad 70 metrów, prędkość osiągana przez wagonik – ponad 140 km/h, nachylenie przy spadku – 85 stopni.

“To będzie najwyższy i najszybszy w Europie Mega Coaster” – zapewniają gospodarze Energylandii, a otwarcie nowej atrakcji zapowiadają w najbliższych miesiącach.

A będzie wyglądała tak

jp

zdjęcie tytułowe / fot. Krknews