Aktualności Polityka

Zadyma pod Wawelem. „To poza granicami jakiejkolwiek kultury”. Chcą podpalić Kraków?

Do gorszących scen doszło w niedzielnym wieczór pod Wzgórzem Wawelskim. Grupa manifestujących spod znaku KOD-u próbowała uniemożliwić politykom PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele wjazd na Wawel. – Próba odmówienia komukolwiek możliwości modlitwy nad grobem bliskich osób, nie mieści się w granicach jakiejkolwiek kultury – ocenił na antenie Radia Kraków Jarosław Gowin.

Na polityków PiS czekała kilkudziesięcioosobowa grupa. Za pomocą rzutnika na fasadzie Zamku Królewskiego wyświetlili napis „Idź pan do diabła”. Protestujący byli zdeterminowani, by zatrzymać pojazdy i długo im się to udawało. Kładli się na jezdni, a samochody obrzucali jajami. W końcu musiała interweniować policja.

Nie możemy iść w tym kierunku

Szef ugrupowania Razem nie ma wątpliwości, że ta demonstracja to przesada.

– Nie mam wątpliwości, że jest wiele osób, którym nie podobają się nasze rządy. Są wśród nich ludzie dobrej woli i nie odmawiam im prawa do demonstrowania swoich odczuć. Ale odmawiam prawa do zachowań takich, jak wczorajsze. To poza granicami jakiejkolwiek kultury – ocenia.

Gowin oczekuje, że obie strony sporu politycznego dojrzały do tego, by zrobić krok wstecz. – Tymi głosowaniami naruszyliśmy szereg poważnych interesów. Obie strony muszą się cofnąć, bo zmierzamy w kierunku jeszcze gwałtowniejszej polaryzacji politycznej Polski. W obecnych niestabilnych czasach nie możemy sobie na to pozwolić – argumentuje.

Będzie głośno

– Potrzebny jest krok wstecz ze strony naszej i opozycji – dodaje Gowin.

To nie koniec zamieszania w Krakowie, bo KOD już planuje dwie kolejne protestacje. Dziś w południe spotkają się na Rynku Głównym pod wieżą ratuszową. W zgłoszeniu do Urzędu Miasta podali, że w zgromadzeniu weźmie udział 500 osób. Więcej ludzi ma się pojawić dzień później, o godz. 19:00, gdy rozpocznie się manifestacja „Solidarni z opozycją”.

Oby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli, bo dziś jak nigdy, potrzebujemy dialogu, a nie dalszej eskalacji agresji.

(wm)

fot. Jan Musiał