Radny PO przeprasza prezydenta Majchrowskiego za nieudzielenie wotum zaufania

Podczas ostatniej sesji radni po raz drugi z rzędu nie udzielili prezydentowi Krakowa Jackowi Majchrowskiego wotum zaufania. Przegłosowali natomiast absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu.

Za wotum zaufania dla Prezydenta Jacka Majchrowskiego głosowali wszyscy radni klubu Przyjazny Kraków, siedmiu radnych z klubu PiS, a także pojedynczy radni Nowoczesnego Krakowa, Koalicji Obywatelskiej i radni niezrzeszeni. Przeciwko udzieleniu wotum głosowało 6 radnych z klubu PiS oraz 3 radnych z Krakowa dla Mieszkańców. Od głosu wstrzymała się 10 radnych Koalicji Obywatelskiej, 2 z klubu Nowoczesny Kraków i radny z PiS.

W trakcie dyskusji przed głosowaniem Andrzej Hawranek, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej podał powody, dla których klub radnych KO wstrzyma się z udzieleniem wotum zaufania dla Prezydenta Krakowa. Wskazywał na problemy związane z realizacją projektów z Budżetu Obywatelskiego, niezadowolenie  mieszkańców dotyczące ograniczeń w komunikacji, a wiceprzewodniczący klubu KO Tomasz Daros na brak miejsca w żłobkach, problemy związane z konsultacjami dotyczącymi tramwaju do Mistrzejowic i braku rozwoju monitoringu miejskiego.

Na takie zachowanie radnych miejskich z PO mocno i stanowczo na antenie Radia Kraków zareagował radny PO w sejmiku małopolskim i były senator Platformy Obywatelskiej  Stanisław Bisztyga.

Radny Bisztyga powiedział, że jest mu bardzo przykro i przeprasza prezydenta Jacka Majchrowskiego za zachowanie jego młodych kolegów z Platformy. Dodał , że on sam by się tak nigdy nie zachował, bo wybrany na prezydenta pięciokrotnie człowiek nie zasługuje na takie traktowanie. Radny podkreślił, że jest mu bardzo przykro, iż zwyciężyły jakieś partykularne i własne ambicje. Podkreślił też fakt, że radni z Prawa i Sprawiedliwości potrafili docenić działania Prezydenta Jacka Majchrowskiego dla miasta.

Radny Stanisław Bisztyga mówił też, że on sam takiej postawy kolegów z PO nie rozumie i ma nadzieje, że krakowianie to właściwie ocenią. Wskazywał też na możliwość, że takie zachowanie radnych Platformy może obudzić w Prezydencie Majchrowskim refleksję, że jeżeli nie ufa mu 10 czy 15 osób to może należy sprawdzić, czy naród mi ufa, czy krakowianie mi ufają. Wyraził obawę, że jego partyjni koledzy osiągną efekt odwrotny i zmobilizują Jacka Majchrowskiego do ponownego startu na prezydenta Krakowa, który wbrew ostatnim sondażom (radny Bisztyga w nie nie wierzy), zawsze ma swoje „betonowe” 20-25% poparcia.

(MA)

 

 

 

7 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie