Pomógł Wiśle Kraków stanąć na nogi, więc stał się persona non grata. „Żenujące zachowanie!”

twitter

Kibice Legii Warszawa przeżywają bardzo trudne chwile, a wszystko przez… drużyny z Krakowa. Cracovia właśnie wygrała przy Łazienkowskiej pierwszy raz od 68 lat, a część fanów stołecznej drużyny mocno boli fakt, że Bogusław Leśnodorski pomógł Wiśle wykaraskać się z ogromnych kłopotów.

„Leśnodorski, dopuściłeś do tego, by ludzie uznali cię za niegodnego podania ci ręki” – taki transparent pojawił się na niedzielnym spotkaniu Legii z Cracovią. To było odpowiedź tzw. „Żylety” na to, że warszawski prawnik i były prezes Legii zaangażował się w pomoc Wiśle Kraków.

Przypomnijmy, że półtora miesiąca temu Wisła stała nad przepaścią. Klub miał zawieszoną licencję i nie wiadomo było, czy w ogóle wystartuje w Ekstraklasie. Wówczas akcję ratunkową zaczął m.in. Leśnodorski, który pomagał krakowianom od strony prawnej.

Nie spodobało się to jednak części kibiców Legii, którzy wywiesili taki transparent. Wielu fanów z Warszawy się z nim jednak nie zgadza. „Jestem kibicem Legii, ale nie utożsamiajcie mnie z tą rozwieszoną szmatą”, „Prymitywizm”. „Żenująca akcja”, „Oto polska piłka w pigułce” – oto tylko niektóre wpisy.

Później przy Łazienkowskiej było jeszcze bardziej groteskowo. Najpierw skompromitowali się piłkarze, bo w bardzo słabym stylu przegrali z Cracovią 0-2 i było to pierwsze zwycięstwo „Pasów” przy Łazienkowskiej od 68 lat. Następnie skompromitował się trener Sa Pinto, który nie podał ręki trenerowi Michałowi Probierzowi, z czego później bełkotliwie tłumaczył się, wspominając coś o szacunku.

Jakby nie było – Kraków Warszawie ostatnio mocno zalazł za skórę…

jk

Zobacz także