A jednak wróci zdalna nauka? Jutro rząd ogłosi decyzję

fot. Lupuca via Foter.com

Jeszcze kilka dni temu, już po dużym wzroście zakażeń koronawirusem, rząd zapewniał, że nie będzie powrotu do zdalnej nauki. Dziś z kręgów rządowych płynie coraz więcej sygnałów, że jednak zdalne nauczanie zostanie wprowadzone jako element zapobiegania dalszym zakażeniom.

Przed otwarciem szkół od 1 września ostrzegali epidemiolodzy. Rządzący zignorowali te alarmy i twierdzili, że szkoły nie staną się ogniskami zakażeń. Nadal tak twierdzą, choć wszystko wskazuje na to, że obecnie to dzieci są głównymi roznosicielami wirusa, choć same nie chorują i nie mają objawów.

Na sobotę premier Mateusz Morawiecki zapowiedział konferencję prasową, na której poinformuje o nowych obostrzeniach dotyczących edukacji. Jak podaje RMF, rząd rozważa powrót do zdalnej nauki. W pierwszej kolejności miałyby zostać zamknięte uczelnie, potem szkoły ponadpodstawowe. A to oznacza, że na zdalną naukę przechodziliby studenci i starsi uczniowie. Powód? Zamknięcie szkół dla najmłodszych wiązałoby się z tym, że w domu musiałby zostać jeden z rodziców, a to prowadziłoby do częściowego lockdownu.

(GS)

Zobacz także