A może zacznijmy na nowo dyskusję o Centrum Muzyki…

Fot. Commons.wikimedia.org

Jest jedno wspaniałe miejsce dla lokalizacji Centrum Muzyki. Taki obiekt, nowoczesny, o niepowtarzalnej i unikatowej architekturze, mógłby powstać tam, gdzie dziś stoi dawny hotel Forum. A planowana w tym miejscu kładka pieszo-rowerowa stanowiłaby połączenie starego i nowego Krakowa.

Rzucam ten pomysł (wiem, mało realny) w momencie, kiedy wiadomo, że miasto Kraków wycofało się z projektu budowy Centrum Muzyki razem z województwem małopolskim. Miasto chce wrócić do idei budowy na Cichym Kąciku sali koncertowej dla miejskich orkiestr kameralnych. A samorząd regionalny będzie musiał zweryfikować swoje plany dotyczące Centrum Muzyki, czyli nowej filharmonii w rejonie ul. Skrzatów.

Władze miasta i województwa nigdy nie brały poważnie pod uwagę budowy sali koncertowej w miejscu hotelu Forum. Zawsze było na to za późno, np. gdy teren od spółki państwowej odkupił prywatny inwestor, czy gdy podjęto decyzję o budowie Centrum Kongresowego w niedalekim sąsiedztwie – przy rondzie Grunwaldzkim. Ale przecież coś trzeba będzie zrobić z terenem, na którym stoi dawny hotel. Za kilka lat to Forum przejmie rolę i legendę szieletora, którego budowa dobiega końca.

Oczywiście można założyć, że budynek hotelu zostanie zrównany z ziemią. Można też działkę naprzeciwko Skałki zabudować apartamentowcami. Chyba to będzie mniej korzystne dla miasta niż gdyby stanął tam okazały obiekt użyteczności publicznej.

Zarówno budowa Centrum Muzyki na Grzegórzkach jak i sali koncertowej w Cichym Kąciku to sprawa przyszłości. Epidemia koronawirusa sprawia, że być może te inwestycje będą musiały poczekać na lepsze czasy. To naprawdę okazja do zastanowienia się, czy Kraków nie zasługuje nową wizytówkę. Taka decyzja wymaga odwagi, narażenia się na krytykę obrońców widoku z drugiego brzegu Wisły na Skałkę i Wawel. Ale może warto choć rozważyć taką ewentualność. I wyobrazić sobie w miejscu hotelu Forum nową filharmonię z salami koncertowymi na miarę opery w Sydney. Wiem, to głupi i spóźniony pomysł. Szkoda…

Grzegorz Skowron

Zobacz także