Aby dzieci mogły spokojnie zjeść obiad

Ciekawa inicjatywa ekspertów żywieniowych. Apelują, aby tzw długą przerwę w szkolę wydłużyć z 20 do 30 minut. Dzięki temu dzieci w spokoju zjedzą posiłek i co ważne, będą mieć czas, by zjeść wszystko.

2/3 dorosłych Polaków uważa, że w szkołach marnowane jest jedzenie, ale czy dajemy dzieciom szansę, by jadły rozsądnie? Jak wynika z raportu Federacji Polskich Banków Żywności, 20 minutowa przerwa obiadowa jest za krótka, aby uczniowie mogli w spokoju zjeść posiłek, dlatego zostawiają jedzenie na talerzach. Eksperci przekonują, że wydłużenie przerwy o 10 minut, a nawet już o 5, pozwoli ograniczyć marnowanie żywności.

O wydłużenie przerwy obiadowej zaapelowała Federacja Polskich Banków Żywności podczas konferencji „Szkoła niemarnowania jedzenia”, która odbyła się w 13 października w Szkole Podstawowej nr 109 w Krakowie.

Dobry moment

– 16 października obchodzimy Światowy Dzień Żywności. To dobry moment na zmianę organizacji przerwy obiadowej. Wystarczy, że wydłużymy ją o 10, nawet o 5 i zaczną się dziać prawdziwe cuda. Te cuda to zdrowe jedzenie! Więcej warzyw, więcej owoców – apeluje Marek Borowski z Federacji Polskich Banków Żywności – O co chodzi? To bardzo proste. Dłuższa przerwa obiadowa to gwarancja obiadu jedzonego nie w pośpiechu. Pośpiech sprawia bowiem, że dzieci jedzą „na szybko”, rezygnują z warzyw i owoców, co powoduje że na talerzach zostaje jedzenie – dodaje Marek Borowski.

W polskiej szkole podstawowej przerwa obiadowa trwa zazwyczaj 20 min (wg. Zespołu ds. Promocji Zdrowia w Szkole, Ośrodek Rozwoju Edukacji), w praktyce na samo jedzenie zostaje znacznie mniej czasu. Jak jest w innych krajach? Zupełnie inaczej! w Holandii to 35 minut, w Danii, Austrii, Wielkiej Brytanii po 50 minut, a w Hiszpanii 90 minut.

Pionierzy z Krakowa

Kto decyduje o długości przerwy obiadowej? Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji Narodowej, szczegółowe zasady korzystania ze stołówki szkolnej, w tym m.in. godzinę wydawania posiłków, a także czas przeznaczony na zjedzenie posiłku określa statut szkoły. To dyrektor ustala więc zasady organizacji pracy stołówki, w tym kolejność korzystania z niej przez uczniów poszczególnych klas i długość przerwy obiadowej. Mimo tego niewiele szkół w Polsce zdecydowało o wydłużeniu przerwy obiadowej. W Warszawie więcej niż 25 minut na zjedzenie posiłku mają dzieci w 8% szkół podstawowych, a powyżej 30 minut w 4% szkół. W Krakowie również trudno znaleźć taką szkołę, ale rodzice dzieci uczęszczających do szkół, które zdecydowały się na takie rozwiązanie, bardzo je sobie chwalą.

– W naszej szkole ze stołówki korzysta 260 uczniów. Aby umożliwić im spożywanie posiłków w spokoju i bez pośpiechu, wprowadziliśmy 25 minutową przerwę obiadową, a dzieci z klas 1-3 na stołówkę chodzą po swoich lekcjach. Rozwiązanie to pozwoliło rozładować kolejki do wydawania posiłków – mówi Renata Rausińska, Dyrektor  Szkoły Podstawowej nr 109 w Krakowie.

(mm)

Zobacz także