Apel z Krakowa o masowe testowanie na przeciwciała koronawirusa. To recepta na zbyt małą liczbę szczepionek na covid

Musisz przeczytać

Jeśli najpierw przeprowadzimy masowe testowanie na przeciwciała koronawirusa, to będzie można w pierwszej kolejności szczepić tych, którzy jeszcze nie przeszli koronawirusa. I w ten sposób zmniejszyć problem zbyt małej liczby szczepionek na covid. Takiego argumentu za programem masowych testów użyją krakowscy radni, którzy swój apel wyślą do premiera Mateusza Morawieckiego i pełnomocnika rządu ds. szczepień na covid Michała Dworczyka.

„Rada Miasta Krakowa zwraca się z apelem o rozpoczęcie masowego, pełnego programu testów przesiewowych na przeciwciała koronawirusa dla wszystkich chętnych Polaków między 18 a 70 rokiem życia” – czytamy w projekcie rezolucji, którą inicjuje radny Łukasz Wantuch. Jego zdaniem, koszt takich badań nie przekroczyłby nawet 0,5 procenta wydatków, jakie do tej pory państwo poniosło na walkę z pandemia koronawirusa.

Jak tłumaczy radny Wantuch, celem tak szerokich badań byłoby poznanie prawdziwej skali pandemii w Polsce. Np. w zakładach Newagu w Nowym Sączu przebadano ponad 1,3 tys. pracowników – u ponad połowy wykryto przeciwciała. Jak podaje rynekkolejowy.pl, Zbigniew Konieczek, prezes Newagu, twierdzi, że przebadanie całej populacji na obecność przeciwciał koronawirusa, pozwoliłoby na racjonalizację systemu szczepień. – W pierwszej kolejności należy wówczas szczepić tych, którzy nie mają przeciwciał – powiedział Zbigniew Konieczek.

Tym tropem idzie radny Wantuch, który proponuje apel do premiera Mateusza Morawieckiego i pełnomocnika rządu ds. Narodowego Programu Szczepień Michała Dworczyka. Chodzi o masowe testowanie wszystkich osób w wieku 18-70 lat. Poddanie się badaniom byłoby dobrowolne.

Przeprowadzenie takich testów pozwoli lepiej wykorzystać niewystarczającą liczbę szczepionek. Osoby z przeciwciałami mogą być zaszczepione na samym końcu, be względu na wiek – tłumaczy Łukasz Wantuch. I dodaje, że dla osób z pozytywnym testem można by wprowadzić specjalna kartę, która pozwalałby na korzystanie z restauracji, hoteli, wyciągów narciarskich itp. – W skali całej Polski może to być kilkanaście milionów osób, co będzie potężnym pozytywnym bodźcem dla gospodarki – podkreśla krakowski radny.

Samo miasto Kraków zdecydowało się na takie badania wśród wszystkich nauczycieli.

(GS)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca