Atrakcje Krakowa: Rynek, Wawel, Kazimierz i… lekarze

fot. Christiana Care via Foter.com

Podczas, gdy przeciętny Polak musi czekać na wizytę u specjalisty po kilka miesięcy, w Europie Kraków wyrasta na nową stolicę europejskiej turystyki medycznej. Pacjenci z zagranicy przyjmowani są jak królowie.

W internecie aż roi się od klinik, które reklamują się, zapraszając pacjentów spoza kraju. Kuszą pełną obsługą (klient odbierany jest z lotniska), profesjonalnym leczeniem oraz niską ceną. Niską, bo ceny w prywatnych klinikach, które dla wielu z nas jawią się jak zaporowe, dla zamożnych gości z zagranicy są przystępne.

Ale kliniki kuszą nie tylko swoimi usługami. Kuszą Krakowem. W spotach reklamowych pokazują największe atrakcje naszego miasta. To także ich atut. Pacjent, który przybywa z daleka, chce nie tylko przejść zabieg. Chce w udany sposób spędzić czas wolny, a Kraków to gwarancja powodzenia.

„Rzeczpospolita” prognozuje dzisiaj, że Kraków ma szansę stać się kolejną zdrowotną stolicą Europy. Eksperci nie wykluczają, że odbierze ten tytuł Berlinowi i Budapesztowi.

Z badania przeprowadzonego miesiąc temu na zlecenie krakowskiego ratusza przez dr. Marcina Mikosa z Polskiego Towarzystwo Prawa Medycznego wynika, że cudzoziemcy przyjeżdżają do Krakowa głównie na zabiegi ortopedyczne (rekonstrukcje wiązadeł kolana i endoprotezoplastykę stawu biodrowego), neurochirurgiczne (wstawianie implantów do kręgosłupa), a także zabiegi chirurgii ogólnej i stomatologii.

Turyści, wśród których najwięcej jest zamożnych Ukraińców, ale także Brytyjczycy, Niemcy Francuzi i Hiszpanie, chętnie korzystają też z planowych zabiegów kardiologii inwazyjnej, urologii i chirurgii plastycznej, którą zajmują się kliniki prywatne.

Turystyka medyczna to szansa dla Krakowa, by rozwijać turystykę także poza sezonem.

(wm)

fot.  Christiana Care via Foter.com

Zobacz także