Będzie kolejny plan dla osiedla Podwawelskiego. Ale nowej zabudowy nie da się zablokować

Musisz przeczytać

Radni chcą, by prezydent po raz kolejny wrócił do planu zagospodarowania przestrzennego dla osiedla Podwawelskiego. Jeśli jednak mieszkańcy liczą na to, że on zablokuje nową zabudowę na terenie szkółki ogrodniczej, to mocno się rozczarują.

Impulsem do powrotu do prac nad planem, który rok temu wylądował w koszu, jest sądowe postępowanie dotyczące wyznaczenia drogi koniecznej do jednej z działek tzw. „Ogrodnika”. Jeśli sąd ustanowi taki dojazd do tych terenów, będzie je można zabudować na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. I to znacznie intensywniej niż zakładał to projekt planu, który w lutym 2022 roku Rada Miasta odrzuciła.

Na środowej sesji radni kłócili się, kto jest winny obecnej sytuacji. Przedstawiciele Krakowa dla Mieszkańców przypominali, że to na wniosek Platformy Obywatelskiej plan wylądował w koszu. Radni Prawa i Sprawiedliwości z kolei zwracali uwagę, członkowie klubu kierowanego przez Łukasza Gibałę wstrzymali się od głosu przy wniosku o odrzucenie planu, a mogli być przeciw i wtedy można by głosować poprawki. Z kolei radni PO przypomnieli, że zapisy studium pozwalające na zabudowanie szkółki ogrodniczej zostały przegłosowane wiele lat temu bez głosu sprzeciwu i nikt z PiS nie zgłosił poprawki zakazującej tam budowania nowych bloków. Grzegorz Stawowy podkreślał, że radni PO odrzucili plan, bo tego chcieli aktywiści. – A teraz się nam zarzuca, że odrzuciliśmy ten plan – mówił radny Stawowy. Łukasz Maślona próbował prostować, że aktywiści nie apelowali o odrzucenia planu, tylko o jego poprawienia. – Mamy to piśmie, że wręcz żądano odrzucenia tego planu – grzmiał Andrzej Hawranek.

Kłótnia kłótnią, ale najważniejsze jest to, co będzie dalej. Okazuje się, że na sesję wróci plan w wersji sprzed roku, a więc tej odrzuconej. Być może już w lutym. Najprawdopodobniej radni będą wnosić poprawki, ale jeśli przegłosują, by cały teren tzw. Ogrodnika był przeznaczony na park, taki plan zostanie zaskarżony i najprawdopodobniej zostanie przez sąd uchylony jako niezgodny ze studium. – Trzeba mieszkańcom powiedzieć prawdę, a nie obiecywać gruszek na wierzbie – mówił w środę radny Marek Sobieraj z PiS. – Przyjąć plan w możliwych do zaakceptowania przez przepisy poprawkach, ale to lepsze niż zabudowanie tego terenu na tak zwanych wuzetkach – dodał radny.

(GS)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca