Brulatna zbrodnia. Krakowski sąd wydał wyrok

fot. Małopolska Policja

Nie miał litości! Tomasz K. z zimną krwią zamordował swojego kolegę na oczach innych znajomych. Sąd apelacyjny w Krakowie właśnie skazał go na 25 lat więzienia.

Tomasz K. to recydywista, wcześniej skazywany m.in. za kradzieże. Dwa dni po wyjściu z więzienia zjawił się w mieszkaniu swojego kolegi Artura S. w Kielcach. W pewnym momencie wywiązała się awantura.

K. chwycił za toporek do mięsa, a potem tłuczek. Bił ofiarę po całym ciele. Gdy S. przestał oddychać, pozostali znajomi nie zadzwonili na policję. Zrobił to dopiero K., który od razu przyznał się do morderstwa. Powód zbrodni? S. miał wydać policji jednego z jego kolegów.

Sąd pierwszej instancji skazał K. na 15 lat, ale w sądzie apelacyjnym w Krakowie karę zmieniono.

– W apelacji prokurator wnioskowała o zmianę zamiaru zabójstwa z ewentualnego na bezpośredni. Z kolei obrońca Tomasza K. domagał się zmiany kwalifikacji prawnej na łagodniejszą, czyli ciężkie uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym – relacjonuje sędzia Tomasz Duski, przewodniczący wydziału II karnego krakowskiego sądu apelacyjnego oraz składu orzekającego wydającego wyrok. Jego słowa przytacza Gazeta Wyborcza.

Zobacz także