Bezmózgie skretyniałe fajfusy utrudniają życie krakowianom

Kilku wojujących sprayem bezmózgich kretynów udowodniło, że gdyby ich głupotę przełożyć na wzrost, mogliby na kolanach księżyc w du*ę pocałować. Niestety, na ich aktach wandalizmu stracą wszyscy. Kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej stać będą w gigantycznych korkach, a podatnicy muszą się zrzucić na zamalowanie debilnych napisów.

Wandale podpisali się na budowanej łącznicy kolejowej nad ulicą Wielicką. Inwestycja od wielu miesięcy paraliżuje ruch w tamtej części Krakowa. A będzie jeszcze gorzej, bo usuwanie bazgrołów wiązać się będzie z kolejną już zmianą organizacji ruchu, a kierowcy nie będą skorzystać z części pasów jezdni na skrzyżowaniu.

To, co zostawiło po sobie kilku baranów, to tagi, czyli swoje podpisy. W praktyce wygląda to jak bohomazy niedorozwiniętych fajfusów. Ci jednak, najprawdopodobniej, nie odpowiedzą za swoje czyny, bo jeśli takich obszczymurków nie złapie się na gorącym uczynku, to namierzenie sprawców i wyciągnięcie konsekwencji jest prawie niemożliwe.

Kara za niszczenie mienia za pomocą pseudograffiti, czyli od 500 do 5000 złotych (lub – jeśli szkoda jest duża – nawet 5 lat więzienia), nie robi więc na takich ludziach wrażenia.

Chyba, że panowie poczują się dotknięci, że niżej podpisany określa ich bezmózgimi skretyniałymi fajfusami i za wszelką cenę będą chcieli udowodnić przed sądem, że mają mózg – wtedy na pewno poznamy ich personalia, co niewątpliwie pomoże organom ścigania.

Łukasz Mordarski

Zobacz także:

Groza! Ktoś poluje na dzieci. Uwaga na czarny samochód!

Najnowsze

Co w Krakowie