Boisko w Olszanicy od dwóch lat zamknięte dla mieszkańców. „Zazwyczaj stoi puste”

fot. stvcr via Foter.com

Absurd trwa w najlepsze. Dwa lata temu w Olszanicy do użytku oddany został kompleks boisk sportowych. Miasto zapłaciło za tę inwestycję prawie milion złotych, a mieszkańcy osiedla nie mogą korzystać z boiska. – Dostęp jest bardzo ograniczony. Zarząd Infrastruktury Sportowej wynajął boiska prywatnej firmie – mówi radny Krzysztof Kwarciak.

– Przedsiębiorstwo prowadzi działalność o charakterze komercyjnym. Mimo tego czynsz jaki pobiera samorząd od operatora jest bardzo niski. Wcześniej na tym terenie funkcjonowało zwykłe boisko trawiaste. Lokalna społeczność doczekała się nowoczesnego kompleksu. Tyle, że teraz okoliczni mieszkańcy mogą nowe udogodnienia jedynie oglądać przez ogrodzenie. Chyba, że zdecydują się sporo zapłacić, godzina najmu kosztuje 80 zł. – mówi Kwarciak.

Z Infrastruktury sportowej można korzystać nieodpłatnie tylko przez cztery godziny w tygodniu. Operator prowadzi na tym terenie również szkółkę piłkarską dla dzieci. Czesne to spory wydatek. Uiszczenie opłaty uprawnia uczestników do udział w zajęciach w wymiarze 2-3 godzin tygodniowo. – Czynsz, który płaci miastu operator wynosi tylko około 800 złotych. Uważam, że umowa jest niekorzystna dla samorządu i społeczności lokalnej. Nie rozumiem czemu urzędnicy zdecydowali się przekazać obiekt na takich zasadach – dziwi się radny Kwarciak.

W Olszanicy mieszka prawie 2 tysiące osób. Na terenie osiedla brakuje miejsc do rekreacji. Szczególnie ogólnodostępnej infrastruktury sportowej. Młodzież nie ma gdzie spędzać wolnego czasu. Inne boiska są oddalone o wiele kilometrów. Sprawa jest bardzo ważna dla społeczności lokalnej. Wiele osób zabiega o wprowadzenie zmian w zasadach funkcjonowania kompleksu. Mieszkańcy zbierali podpisy pod petycjami, wysyłali niezliczoną ilość pism, prowadzili rozmowy z urzędnikami i operatorem. Niestety nie przyniosło to żadnego efektu.

Stowarzyszenie Mieszkańców Olszanicy chciało nawet podjąć się roli administratora, ale okazuje się, że Zarząd Infrastruktury Sportowej nie zamierza rozwiązywać umowy z podmiotem, który obecnie zarządza boiskiem. Warto zaznaczyć, że jej wypowiedzenie jest prawnie dopuszczalne. Mimo tego stanowisko urzędników pozostaje nieprzejednane. Rokowania pomiędzy mieszkańcami, a operatorem nie przyniosły żadnego efektu. Mieszkańcy odnoszą wrażenie, że urzędnicy ZIS-u są zadowoleni z obecnego stanu rzeczy.

Mieszkańcy nie mają nic przeciwko funkcjonowaniu szkółki sportowej. -Uważam, że można pogodzić interesy społeczności lokalnej i przedsiębiorcy. Wystarczyłoby żeby obiekt był otwarty po godzinach prowadzania zajęć. Teraz wynajem boisk jest dodatkowym źródłem dochodu. Jednak w moim odczuciu jest ono zupełnie nie proporcjonalne do wysokości czynszu – mówi Kwarciak.

Sprawa ma trafić teraz do Rady Miasta Krakowa. Przygotowana została uchwała kierunkowa, a propozycja uchwały będzie procedowana na sesji RMK w dniu 5 lipca. Dokument wysyłam w załączniku.

(wm)

Zobacz także