Brunon Kwiecień kontratakuje

Obrońcy Brunona Kwietnia nie składają broni i … skarżą się na „negatywne nastawienie sędziny” orzekającej w sprawie niedoszłego zamachowcy. Adwokat Brunona Kwietnia poczuł się urażony zachowaniem sędziny, które – jego zdaniem, mogło mieć wpływ na ostateczny wyrok w tej sprawie.

Mecenas Maciej Burda z odwołaniem się od grudniowego wyroku krakowskiego sądu nie czekał na pisemne uzasadnienie w tej sprawie, które poznamy najprawdopodobniej dopiero na wiosnę. Burda skorzystał z przepisu, który umożliwia odwołanie się od wyroku w terminie złożenia wniosku o uzasadnienie – to dość nietypowa praktyka, ale dozwolona przez przepisy prawa.

Zdaniem Burdy sędzia Aleksandra Almert miała złe nastawienie do obrońców Brunona Kwietnia, nie zezwalała na próbę zgłoszenia wniosku formalnego oraz pomagała świadkowi incognito podczas pytań obrońcy, co zdaniem obrońcy może rzutować na zasady bezstronności sędziny.

Brunon Kwiecień w grudniu usłyszał nieprawomocny wyrok 13 lat więzienia za przygotowywanie zamachu na Sejm i najwyższe władze państwowe. Zdaniem sądu, plan założony przez Brunona Kwietnia miał realne szanse powodzenia, co pozwala twierdzić, że mężczyzna rzeczywiście planował przeprowadzenie zamachu. Brunon Kwiecień chciał umieścić w pobliżu sejmu samochód wypełniony materiałami wybuchowymi. Do eksplozji miało dojść podczas posiedzenia Sejmu nt. budżetu państwa, podczas, gdy na sali sejmowej zasiadałby premier, ministrowie oraz prezydent.

(pt)

fot. iStock.com/Jason Morrison

Zobacz także