Brutalne pobicie przy Placu Inwalidów. „Dwóch facetów zwyzywało mnie od pedałów”

Pobity mężczyzna / fot. Bart Staszewski Facebook

W nocy z 12 na 13 września przy Placu Inwalidów dwóch mężczyzn zaczęło zaczepiać młodego chłopaka i nazywać go „pedałem”. Doszło do brutalnego pobicia. Gdyby nie reakcja przechodniów to mogłoby dojść do tragedii. Według poszkodowanego policjant z pobliskiego komisariatu nie chciał przyjąć zgłoszenia pobicia.

O zdarzeniu poinformował Bart Staszewski – aktywista LGBT, który został poproszony o pomoc przez poszkodowanego mieszkańca Krakowa. Pobity mężczyzna zgłosił się do szpitala na obdukcję. Według Staszewskiego pobicie jest efektem działań obecnego rządu.

– Szedłem w nocy w kierunku Inwalidów – dostałem z tyłu cios z tylu głowy. Dwóch facetów zwyzywało mnie od „pedałów”. Nie miałem szansy na obronę. Zacząłem krzyczeć, pojawili się ludzie. Gdyby nie oni, nie wiem co by się działo dalej. Osoby odprowadziły mnie na komendę. Zakrwawione ręce i twarz. I tu zaczyna się dramat. Policjant powiedział, że to nie jego dzielnica i on się tym nie zajmie i żeby przyjść kolejnego dnia – twierdzi poszkodowany mężczyzna.

Cała sytuacja miała miejsce w Krakowie – szedłem w nocy w kierunku Inwalidów – dostałem z tyłu cios z tylu głowy. Dwóch…

Opublikowany przez Bart Staszewski Niedziela, 13 września 2020

Do zdarzenia odniosły się krakowska Drag Queen i aktywistka LGBT – Ka Katharsis oraz radna Nina Gabryś.

– Serhii to mój bardzo dobry kolega, który wspierał mnie od początku wyjścia z trans szafy. Dodał otuchy kiedy uciekałam miesiąc temu z Krakowa. Dziś sam doznał ataku i znieczulicy. Czy ten dramat się kiedyś skończy? – pyta Ka Katharsis.

– Ulice Krakowa nie są bezpieczne, ulice Polski nie są bezpieczne. Nienawiścią i homofobią, którą szerzy partia rządząca i jej pomocnicy, są wybrukowane nasze chodniki. Przestępstwa z nienawiści to rzeczywistość, z którą trzeba się mierzyć. Społeczność LGBT+ jest atakowana symbolicznie i fizycznie każdego dnia. I choć nie umiem znaleźć odpowiedzi i łatwego rozwiązania dlaczego policja nie reaguje tak, jak powinna i dlaczego homofobiczne pobicie to sprawa „na później”, a zatrzymywanie nastolatek z tęczowymi torbami to sprawa „pilna”, to obiecuję, że będziemy robić wszystko, by Kraków stał na pierwszej linii frontu sprzeciwu wobec dyskryminacji, przemocy i nienawiści. Jako Rada ds. Równego Traktowania szukamy narzędzi i rozwiązań, przygotowujemy kampanię i spotkania w najbliższym czasie, współpracujemy z organizacjami pozarządowymi i przedstawicielami/lkami innych miast w celu wymyślenia nowych sposobów na walkę z hejtem w przestrzeni publicznej, działamy – twierdzi Nina Gabryś.

Informacja o pobiciu wywołała spory ferment w mediach społecznościowych. Do dyskusji włączyła się nawet małopolska policja. „Pan przyszedł na komisariat niemal godzinę po zdarzeniu, miał 2 promile i nie chciał podać danych. Pomocy medycznej nie chciał. Uzgodniono, że zawiadomienie złoży na następny dzień. A z tym rewirem… sprawę będzie prowadził sąsiedni komisariat właściwy miejscowo” – czytamy w komentarzu sygnowanym przez małopolską policję.

js

Zobacz także