Były marszałek województwa domaga się odwołania obecnego. Za co? „Bo nie walczył o unijne pieniądze dla Małopolski”

Fot. konsultacja dotyczące unijnych funduszy dla małopolski (YouTube)

Były marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa (PO) domaga się odwołania obecnego marszałka Witolda Kozłowskiego (PiS). Za co? Małopolska dostanie o blisko 47 proc. mniej pieniędzy z unijnych funduszy na lata 2021-2027 niż w okresie 2014-2020. – A marszałek Kozłowski podczas konsultacji miał spuszczoną głowę i nie walczył o pieniądze dla regionu, dużo większą aktywność wykazali wicemarszałkowie – tłumaczy Marek Sowa.

Nie ma już żadnych nadziei – Małopolska dostanie na najbliższe lata dużo mniej pieniędzy z unijnych funduszy niż w okresie 2014-2020. Wtedy nasz region miał do dyspozycji 2,87 mld euro, na następne lata będzie to 1,54 mld euro. Dużo mniejsza pula dla województwa małopolskiego to efekt zmiany kryteriów podziału unijnych funduszy na regiony. Cała pula dla 16 województw jest o ok. 10 proc. mniejsza, Małopolska straci blisko 47proc.

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda podczas wtorkowych konsultacji dotyczących naszego regionu nie pozostawił złudzeń – algorytm podziału unijnych dotacji na województwa nie zostanie zmieniony. Były marszałek województwa Marek Sowa, obecnie poseł, domaga się odwołania marszałka Witold Kozłowskiego. Za co? – Bo nie walczył o unijne pieniądze – tłumaczy. – Więcej podczas konsultacji mówili i byli bardziej aktywni wicemarszałkowie Łukasz Smółka i Tomasz Urynowicz – podkreśla.

Obecne władze województwa nad regionalnym programem pracują już od dłuższego czasu. Teraz będą musiały go okroić. Wicemarszałek Łukasz Smółka podczas konsultacji prezentował slajdy, z których wynika, że tylko na projekty strategiczne z tego programu potrzeba 3 mld euro, a więc dwa razy więcej niż pula przyznana Małopolsce. Tylko na drogi i transport samorząd województwa planował wydać 1 mld euro, na ochronę środowiska – 890 mln euro, na ochronę zdrowia – 661 mln ero, na turystykę – 227 mln euro, na kulturę – 117 mln euro, a na naukę i jednostki badawcze – 73 mln euro.

Fot. konsultacje dotyczące unijnych funduszy dla Małopolski (YouTube)

Małopolska może jeszcze liczyć na dodatkowe pieniądze tzw. rezerwy. Do podziału jest 7 mld euro. – nawet jeśli dostaniemy 500 mln euro, to i tak będzie mieć dużo mniej unijnych funduszy niż w poprzednich latach – podkreśla Marek Sowa.

(GEG)

Nasz komentarz

Przy poprzednim podziale unijnych dotacji na województwa Małopolska także w pierwotnej wersji miała zostać pokrzywdzona. Wtedy ówczesne władze regionu (koalicja PO-PSL) zbuntowały się przeciwko rządowi Donalda Tuska i zagroziły, że nie podpiszą umowy na realizację programu. Protest okazał się skuteczny i zmieniono algorytm podziału unijnych na bardziej korzystny dla Małopolski. Obecne władze (PiS) nie postawią się rządowi Mateusza Morawieckiego. A powinny…

Grzegorz Skowron

Zobacz także