To były prawdziwe chwile grozy. Awaryjne lądowanie samolotu z Krakowa

fot. Twitter / Martin Ino

Brawa dla pilota! Samolot Bombardier Q-400 PLL LOT lecący wczoraj z Krakowa do Warszawy, wylądował bez przedniego podwozia. Podczas awaryjnego lądowania pasażerowie najedli się strachu, ale dzięki umiejętnościom pilota, nic nikomu się nie stało.

Na pokładzie samolotu było 59 pasażerów oraz cztery osoby z załogi.

Jak czytamy w portalu Wirtualna Polska, w samolocie doszło do awarii przedniej goleni samolotu. Choć wysunęła się ona przed lądowaniem wraz z całym podwoziem, nie doszło do jej zablokowania, przez co samolot musiał wyhamować szorując dziobem po płycie lotniska.

Piloci lądowali z pełną świadomością możliwych konsekwencji, manewr po zgodzie wieży kontroli lotów został wykonany bezbłędnie. – Załoga i pasażerowie miała możliwość do przygotowania się do takiego manewru, przednia część kadłuba otarła się o pas startowy – opisuje rzecznik LOT-u, Adrian Kubicki. Jak twierdzi, ”wszyscy opuścili pokład o własnych siłach”.

 

 

Pasażerowie zostali skierowani do strefy VIP na lotnisku Chopina. Tam mogli ochłonąć, zjeść ciepły posiłek i odpowiedzieć na pytania służb. Na miejscu zdarzenia szybko pojawił się minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Służby na miejscu wypadku pracowały do 3 nad ranem.

Warszawskie lotnisko przez kilka godzin było zamknięte. Tuż przed północą uruchomiono jeden z pasów. Kilka porannych lotów zostało odwołanych.

(wm, wp.pl)

fot. Twitter

Zobacz także