Znany krakowski chirurg unika więzienia. Szuka go wymiar sprawiedliwości. Znaleźli… dziennikarze

fot. Pixabay

Za Janem S., znanym krakowskim chirurgiem, ma zostać wydany list gończy – dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze Onetu i „Gazety Krakowskiej”. Chirurg skazany jest na karę więzienia za branie łapówek od rodziców chorych dzieci, ale ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości. Dziennikarze dotarli do miejsca, w którym przebywa.

Skazany lekarz to były pracownik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu. 73-letni dziś mężczyzna w ciągu kilkudziesięciu lat pracy pełnił w placówce m.in. funkcję ordynatora oddziału chirurgii plastycznej, rekonstrukcji i oparzeń. Pracę stracił po tym, jak usłyszał wyrok. W więzieniu powinien spędzić 2 lata i 8 miesięcy, a karę miał zacząć odbywać kilka tygodni temu.

Chcemy dowiedzieć się, dlaczego Jan S. unika odbycia kary – czytamy w Onecie. – Udaliśmy się także do Swoszowic (dzielnica Krakowa), gdzie – zgodnie z informacjami, jakie można znaleźć w internecie – lekarz ma zarejestrowaną działalność gospodarczą. To dwupiętrowy budynek, otoczony drewnianym ogrodzeniem. Stoi przy wąskiej, bocznej uliczce. Chwilę po tym, jak zadzwoniliśmy domofonem, w drzwiach wejściowych pojawiła się ok. 50-letnia kobieta.

Zapytaliśmy o Jana S. – Nie ma go w domu – usłyszeliśmy. Kobieta powiedziała nam również, że lekarz wyjechał. – Nie wiem, kiedy przyjedzie – dodała. – Ale czasem można go zastać? – dopytywaliśmy. – Raczej tak – odpowiedziała, po czym stwierdziła, że nie czuje się zobowiązana do odpowiadania na nasze pytania. Chwilę później pożegnała się i zamknęła drzwi.

O Jana S. pytaliśmy również okolicznych mieszkańców. Jeden z osób potwierdziła nam, że zna lekarza.

Cały tekst tutaj.

(źródło: Onet)

Zobacz także