Ciąg dalszy historii krakowskiego rogalika-terrorysty! Polska pęka ze śmiechu!

Musisz przeczytać

Miał być lagunem, a okazał sie rogalikiem. Ta historia obiegła całą Polskę i zaczęła żyć swoim życiem.

Pewna krakowianka była niemal pewna, że na jednym z krzewów przed jej blokiem zadomowił się legwan. Sama była jednak zbyt przerażona, by to sprawdzić, więc poprosiła o pomoc specjalistów. Ci odkryli, że mieszkańców sterroryzował… croissant, a całą historię możecie przeczytać poniżej:

Ludzie z przerażenia nie otwierali okien! Okazało się, że sterroryzował ich… croissant

Minęło kilka dni, ale historia wciąż żyje swoim życiem. „Temat Laguna nadal żywy” – podaje KTOZ.

O sprawie informowały niemal wszystkie telewizje, takiej okazji nie mogli przepuścić również internauci. Żartują w komentarz, tworzą grafiki, piszą historyjki. Takie, jak np. poniższa:

„Gdy na drzewach zaczynają pojawiać się pierwsze zielone pączki, młody lagun budzi się z zimowego snu. Wychodzi z wykopanej pod korzeniami drzew norki, i z pomocą mocnych, chwytnych łapek, wspina się na gałęzie. Tam posila się, ogryzając listki – bogate w witaminy i minerały.
 
Czasami zdarza się, zwłaszcza w trakcie kwietniowych przymrozków, że to miłe zwierzątko ulegnie syndromowi „jeszcze tylko pięć minut…”. Używa wtedy swojego grubiutkiego ogona, aby bezpiecznie umościć się w rozwidleniu drzewa, i uciąć sobie drzemkę.
Jak to zwykle bywa, z pięciu minut robi się godzinka albo czterdzieści – zaniepokojeni mieszkańcy miast wzywają wtedy czasami pomoc, sądząc, że lagunowi trzeba udzielić pomocy.
 
W końcu któż by się nie zaniepokoił o taką słodką istotę! W takiej sytuacji jednak wystarczy zaparzyć świeżej kawy – bo kawa i lagun bardzo lubią swoje towarzystwo”.
 
Z kolei grafika – wykonana przez Rynn Rysuje – wygląda tak:
 
Rynn Rysuje
 
Dodalibyście coś jeszcze?
 
 
 
 
 

 

 

 

 

 

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca