Co Sosnowiec ma wspólnego z przejściami dla pieszych w Krakowie?

fot. ZIKiT
W Krakowie przed przejściami dla pieszych nie będą malowane specjalne napisy ostrzegające np. spójrz w prawo czy spójrz w lewo. Takie rozwiązanie stosowane jest w innych miastach, np. w Sosnowcu. Kraków skupi się na lepszym doświetleniu i oznakowaniu  przejść.
 
Radni z Komisji Infrastruktury Rady Miasta Krakowa debatowali o tym, jak poprawić bezpieczeństwo na przejściach dla pieszych. Jak poinformował Łukasz Gryga, dyrektor Wydziału Miejskiego Inżyniera Ruchu, jednym z działań będzie fluorescencyjne wyróżnienia oznakowania przejść dla pieszych. Podkreślił jednak, że należałoby tak oznakować wszystkie pasy, bo wtedy bez specjalnych odblasków będą mniej bezpieczne dla pieszych i kierowcy potraktują je z mniejszą uwagą.
 
Kolejnym działaniem będzie właściwe doświetlenie przejść dla pieszych. Takie, by pieszy był widoczny z daleka, nie tylko na samych pasach, ale także przy dojściu do nich.
 
Urzędnicy odpowiedzialni za organizację ruchu w Krakowie sceptycznie podchodzą jednak do nowatorskich  rozwiązań, np. do napisów typu spójrz w lewo czy spójrz w prawo. Łukasz Gryga przyznał, że planowano zastosowanie takich napisów na jednym ze skrzyżowań, ale z niego ostatecznie zrezygnowano.
 
– Dlaczego? – pytał radny Łukasz Sęk. – Widzę, że takie rozwiązanie zastosowano w Sosnowcu. Możemy zaciągać z  Sosnowca coś więcej – zasugerował radny. Co miał na myśli? Niewtajemniczonym przypominamy, że z Sosnowca pochodzi prezydent miasta Jacek Majchrowski.
 
GS

Zobacz także