Co za akcja! Już traciła nadzieję, ale zguba w końcu się znalazła

Pixabay

Znamy co najmniej kilka osób, które wybrały się na weekend w Tatry i już na zawsze pozostawiły tam jakąś ważną rzecz. Ta historia miała skończyć się tak samo, ale jednak miała happy end.

Pewna turystka wybrała się w Tatry i podczas ściągania rękawiczki, zdjęła z palca również obrączkę. Od razu panika, poszukiwania, a po kilku minutach przyznanie się do porażki. Nie ma, przepadła jak kamień w wodę.

W tym przekonaniu żyła miesiąc, bo mniej więcej po takim czasie na portalu Tatromaniak.pl pojawiła się informacja, że jeden z przewodników na szlaku znalazł złoty pierścionek.

„Po jego wewnętrznej stronie wygrawerowany jest polski napis oraz data – najprawdopodobniej data ślubu. Nie ma co pisać, jak wartościowy jest to z pewnością przedmiot dla właścicielki, spróbujmy więc do niej dotrzeć” – napisano.

Akcja nie trwała długo, bo z prędkością błyskawicy rozprzestrzeniła się po forach dla turystów i właścicielka obrączki szybko się znalazła. Była niemal zszokowana, że tak mały przedmiot jednak się odnalazł i to po ponad miesiącu.

kj

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

Zobacz także