Dramat na stadionie przy ulicy Kałuży. Rzut karny tuż przed końcem meczu

Musisz przeczytać

Cracovia przegrała na własnym boisku z Lechią Gdańsk. Mecz był zacięty, remis był do 85 minuty, ale wtedy sędzia podyktował rzut karny za faul na Jakuba Jugasa na Conrado. Jedenastkę na gola zamienił Flavio Paixao.

Po 11 kolejkach Cracovia zajmowała piąte miejsce w tabeli, a Lechia była ostatnia. Wydawało się, że Pasy sobie poradzą i wygrają. Mecz był zacięty, Cracovia miała kilka okazji do strzelenia gola, ale piłka nie wpadała do siatki. Feralna okazała się 80 minuta meczu, kiedy polu karnych gospodarzy doszło do starcia Jakuba Jugasa i Conrado. Po kilku minutach i sprawdzeniu sytuacji na monitorze Var sędzia podyktował rzut karny dla gości. W 85. minucie było 0:1 dla gości i tak już pozostało do końcowego gwizdka. Jeszcze w doliczonym czasie (w 95. minucie) Cracovia miała okazję do wyrównania, ale strzał Floriana Loshaja minął bramkę Lechii. W doliczonym czasie bramkarz drużyny z Gdańska dwa razy wybronił swoją drużynę przed utratą gola.

🔚 Bramka z rzutu karnego zadecydowała o wyniku. ____#CRALGD

Posted by MKS Cracovia SSA on Saturday, October 8, 2022

Zwykle starcia Cracovii z Lechią Gdańsk kończyły się zwycięstwem jednej z drużyn. Ostatni raz remis był 10 lat temu – w lutym 2012. – Na mecz z Lechią mamy jasny plan – zgarnąć trzy punkty – przekonywał przed sobotnim spotkaniem trener Jacek Zieliński. Plan nie został zrealizowany.

(red)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca