Czy znajomość dodatkowych języków może nam ułatwić życie? Tak, zdecydowanie tak. Poprawić zarobki? Również! Jedynym problemem pozostaje fakt, iż opanowanie danej mowy w stopniu pozwalającym na bezproblemowe rozumienie i komunikowanie się… kosztuje. Tą walutą wbrew pozorom nie są tylko pieniądze wydane na naukę, ale i czas na nią poświęcony. Dlatego – oczywiście poza angielskim – trzeba dobrze przemyśleć, jaki dodatkowy język będziesz poznawać. Dziś uwaga będzie skierowana w stronę hiszpańskiego. Oto cztery niezwykle istotne powody, które mogą sprawić, że porzucisz inne kierunki w nauce i obierzesz kurs na właśnie ten.
Powód pierwszy, nieoczywisty – kultura i historia
Zaczynamy od szybkiej informacji będącej pewnego rodzaju dodatkiem, na który nie każdy zwróci w pierwszej kolejności uwagę. Otóż nauka hiszpańskiego wiąże się również z poznawaniem niesamowicie ciekawej kultury, sięgającej rzymskich podbojów na półwyspie iberyjskim. Historia ta zatacza o wiele szersze kręgi, w znaczny sposób wykraczające poza Europę. Uczenie się języka, wraz z jednoczesnym obcowaniem z ciekawymi wątkami kulturowymi, to nie tylko bardzo przyjemna metoda przyswajania wiedzy, ale też poszerzania umiejętności ogólnych. Ciekawostka: wiele osób po przygodzie z nauką hiszpańskiego staje się absolutnymi maniakami historii z hiszpańskojęzycznych regionów na świecie, łącząc tę pasję z podróżami.
Powód drugi, zachęcający – łatwość nauki
Chcąc nauczyć się węgierskiego, szwedzkiego, a nawet chińskiego – wybieramy bardzo precyzyjne, ale też trudne kierunki. Problem polega nie tylko w zawiłościach gramatycznych, alfabetycznych, czy samej wymowie, ale taż w dostępie do wiedzy oraz osób potrafiących ją przekazać.
Tymczasem hiszpański jest językiem bardzo popularnym. Ze względu na to, że łatwo się go nauczyć, to również w Polsce sporą karierę robią szkoły językowe mające go w swoim portfolio. Jednocześnie nie jest aż tak oczywisty, jak angielski, zatem poznanie go będzie w dalszym ciągu bardzo atrakcyjne na rynku pracy.
Również nauczanie indywidualne ukazuje, że „będzie łatwiej”. Analizując dostępność iberystów na popularnej w Polsce platformie BUKI, można śmiało stwierdzić, iż o dodatkowe zajęcia wcale nie będzie trudno. Lekcje można również odbywać metodą online, co w konsekwencji sprawia, że łatwiej będzie znaleźć czas i miejsce na naukę. Ceny? Również bardzo przystępne, porównywalne z angielskim lub niemieckim.
Powód trzeci, praktyczny – pożądanie
Nagłówek ten wcale nie wiąże się z typowym pojęciem hiszpańskiego kochanka, oj nie! Pożądanie w tym przypadku ma nieco inny wymiar, a jest nim stosunek rynku pracy do osób, które język ten wpisują sobie w CV. Szczególnie tych, którzy mogą pochwalić się wysokim poziomem zaawansowania, potwierdzonym odpowiednimi kursami, certyfikatami oraz praktycznymi umiejętnościami (pisemnymi i w konwersacjach).
Pracodawcy bowiem bardzo chętnie płacą nieco więcej tym, którzy poza angielskim potrafią coś ekstra. Na polskim rynku jest sporo przedsiębiorstw, które mają swoje korzenie w rynku hiszpańskim, albo też prowadzą otwarty handel z krajami hiszpańskojęzycznymi. Zasięg tej mowy jest bardzo duży, więc i potencjalne zapotrzebowanie na specjalistów w różnych branżach – spore. Co ciekawe, łącząc taką umiejętność z wykształceniem kierunkowym w niszowej branży, wielokrotnie zwiększamy swoje szanse nie tylko na godną płacę, ale i dodatkowe benefity. Dla młodego pracownika szczególnie atrakcyjne mogą okazać się delegacje, niezwykle częste w korporacjach prowadzących działania na konkretnych, zagranicznych rynkach.
Powód czwarty, ostateczny – jakość podróży
Tym samym przechodzimy do najbardziej uwielbianego przez wszystkich argumentu, czyli podróżowania. Kraje, w których porozumiemy się swobodnie w języku hiszpańskim, oferują najczęściej bardzo dużo. Wśród cech możemy wyróżniać:
- świetną pogodę – warto pamiętać, że mowa nie tylko o Hiszpanii, ale również o Meksyku czy Kubie,
- zasięg – wspomniane wcześniej kraje to tylko wierzchołek góry lodowej, jest bowiem jeszcze Argentyna, Peru, Kolumbia czy Kostaryka, jak również modne ostatnio Filipiny, a to oczywiście jeszcze nie wszystkie państwa na świecie,
- kulturę mañana – popularne „jutro też jest dzień”, czyli atmosfera sjesty i spokojnego odpoczynku, to niezwykle atrakcyjny sposób spędzania czasu z punktu widzenia statystycznego Polaka, który coraz więcej czasu poświęca na pracę i obowiązki, a tym samym jest też z każdym rokiem bardziej zestresowany.
A to oczywiście nie wszystko. Osoby hiszpańskojęzyczne są w wielu przypadkach bardzo przyjaźnie nastawione, również w biedniejszych rejonach świata. Tym samym mogąc się z nimi bezproblemowo porozumieć, zyskujemy dużo pomocy i miłych wrażeń podczas podróży!
Gdy już opanujemy język angielski, to warto rozważyć dodanie „czegoś jeszcze” do swojego CV. Patrząc z punktu widzenia zasięgu, łatwości nauki i świetnych doznań w podróży, hiszpański będzie w bardzo mocnym gronie faworytów. Dostępność kursów, indywidualnych nauczycieli i aplikacji wspomagających naukę działa dodatkowo na plus – wszystkich pomocy jest bowiem bardzo dużo!

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.