„Czujność policji zapobiegła przestępstwu”. No bez jaj

fot. Małopolska Policja

„Jeśli sam się nie pochwalisz, to nikt cię nie pochwali” – chyba z takiego założenia wyszli policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Właśnie ogłosili, że złapali przestępców, którzy włamywali się do kiosku… pod ich nosem.

Sytuacja jest zabawna z dwóch powodów: jakieś panie za cel upatrzyły sobie akurat budynek tuż obok komisariatu. I nie dość, że działały nieopodal policjantów, to jeszcze tłukły się na tyle, że ci zdołali je usłyszeć. 

Inna sprawa, że tytułowanie notki na stronie KWP „Czujność oficerów dyżurnych zapobiegła przestępstwu” też brzmi zabawnie. Skoro policjant coś słyszy, do tego w środku nocy i brzmi to jak włamanie, to powinien być to automatyzm działania, a nie jakaś czujność. Bo jeśli słyszy i nie podejmuje działania, to nie powinien być policjantem.

No dobrze, do rzeczy. Oto cały zapis zdarzenia ze strony KWP:

Czujność oficerów dyżurnych zapobiegła przestępstwu

Pełniąc dyżur w godzinach nocnych funkcjonariusze Zespołu Dyżurnych Komisariatu Policji II w Krakowie usłyszeli dziwne odgłosy dobiegające z Parku Strzeleckiego znajdującego się naprzeciwko budynku komisariatu. Jak się okazało dwie młode kobiety usiłowały włamać się do położonego w parku kiosku.

W wyniku działań podjętych przez Zastępcę Dyżurnego w pościgu zatrzymana została jedna ze sprawczyń. Zatrzymaną okazała się 34-letnia mieszkanka Krakowa. Po kilku godzinach funkcjonariusze Zespołu Operacyjno- Rozpoznawczego KP II Kraków zatrzymali drugą kobietę, 32-letnią mieszkankę Krakowa.

Obie zatrzymane usłyszały zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem (art. 13 par 1 w zw. z art. 279 par 1 kk). Ponadto jedna z nich okazała się być poszukiwaną do odbycia kary 5 miesięcy pozbawienia wolności. Podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.

pn

zdjęcie tytułowe / fot. Małopolska Policja

Zobacz także