Czy to księża zabili Roberta Wójtowicza? „Arcybiskup bez słowa odszedł, a drogę zagrodził młody duchowny”

fot. Pixabay

Krakowska kuria od 11 miesięcy milczy w sprawie zabójstwa Roberta Wójtowicza. Arcybiskup Marek Jędraszewski ucieka przed dziennikarzami, a jego kapelan na pytanie, dlaczego od miesięcy nie otrzymujemy odpowiedzi w tej sprawie, mówi wprost: „Jeśli nie dostał pan żadnej odpowiedzi, to znaczy, że tak miało być”. Morderstwo studenta czeka na wyjaśnienie od 23 lat, a tropy prowadzą do trójki duchownych – czytamy dzisiaj w Onecie.

W połowie stycznia portal opisał historię studenta z Krakowa, który zaginął 23 lata temu. – Przeanalizowaliśmy prawie 800 stron akt sprawy, w tym wyniki badań na wykrywaczu kłamstw, rozmawialiśmy również ze świadkami wydarzeń. Najwięcej niejasności wzbudza zachowanie trójki duchownych. Po naszym tekście prokuratura po raz pierwszy wszczęła postępowanie ws. zabójstwa Roberta Wójtowicza – piszą red. Karolina Gawlik i red. Dawid Serafin.

Dziennikarze próbowali porozmawiać na ten temat z przedstawicielami krakowskiej kurii. – Postanowiliśmy skorzystać z okazji, aby po konferencji prasowej zapytać o sprawę zabójstwa Roberta Wójtowicza arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Kiedy wyjaśniliśmy, w jakiej sprawie przychodzimy, arcybiskup bez słowa odszedł. Drogę zagrodził nam młody duchowny, który skierował nas do kapelana – opisuje Onet.

– Dodatkowo z naszych informacji wynika, że opisani w reportażu duchowni stawili się po styczniowym tekście na spotkaniu w pałacu arcybiskupim przy ulicy Franciszkańskiej. (choć w reportażu nie ujawniamy ich danych osobowych).

Cały tekst przeczytacie tutaj,

(źródło: Onet)

Zobacz także