Czy wiosną znowu ruszy system rowerów miejskich? Jest nadzieja

Najwcześniej 1 maja może znowu ruszyć system wypożyczalni rowerów miejskich. Od początku tego roku krakowianie nie mogą z niego korzystać, bo dotychczasowy operator systemu wypowiedział umowę i zaprzestał świadczenia usług. Ale ponowne uruchomienie wypożyczalni rowerów będzie już czysto komercyjnym projektem.

– W tym sezonie albo będziemy mieć system komercyjny, albo nie będzie go wcale – mówił Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego na posiedzeniu Komisji Infrastruktury Rady Miasta Krakowa. – Nie ma możliwości zorganizowania przetargu, rozstrzygnięcia go i podpisania umowy w ciągu trzech miesięcy – tłumaczył radnym.

Ale to nie oznacza, że wiosną krakowianie i turyści nie będą mogli korzystać z wypożyczalni rowerów tak jak w ubiegłym roku. Jak poinformował dyrektor ZTP, do dotychczasowego operatora zgłosiła się firma, która chce przejąć system. – Jego ponowne uruchomienie jest poza nami, ale jesteśmy na bieżąco informowani o negocjacjach. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, system powinien ruszyć 1 maja – stwierdził Łukasz Franek. Nie wiadomo jednak, jakie będą ceny za wypożyczenie roweru.

W grudniu ubiegłego roku firma, która była operatorem systemy Wavelo, wypowiedziała umowę. Urzędnicy przyjęli, że wypowiedzenie jest nieskuteczne, ale z dniem 1 stycznia 2020 firma zaprzestała wypożyczania rowerów. System nie działa, miasto nalicza kary.

Miasto najprawdopodobniej przejmie wszystkie dotychczasowe stacje, gdzie do tej pory można było zostawiać lub wypożyczyć rowery. Pomysł jest taki, by w tych miejscach można było zostawić każdy rower i każdą hulajnogę, nie tylko taką wypożyczoną.

– Tak naprawdę nie będzie systemu rowerów miejskich, bo prywatne firmy postawią rowery tylko tam, gdzie będzie zarobek – przekonywał radny Łukasz Sęk. Radny Tomasz Daros pytał z kolei, czy nie będzie tak, że jak firmy nie będą miały własnych stacji, to rowery będą tak jak hulajnogi pozostawiane w dowolnym miejscu, będą przypinane do słupa, czy drzewa.

Dyrektor Franek zaznaczył, że miasto wyraziło oczekiwanie wobec firm komercyjnych, że tak jak do tej pory, na korzystających z systemu będą nakładane kary za to, że rower nie stanie w wyznaczonym miejscu. Dodał, że miasto planuje uzupełnienie obecnego systemu o 50 rowerów elektrycznych, które pojawią się na obszarze Skotnik i Klinów. – Jak się to sprawdzi, za kilka miesięcy będziemy mogli dokupić rowery i postawić je w innych obszarach położonych dalej od centrum – stwierdził Łukasz Franek.

Kraków był pierwszym miastem w Polsce, które uruchomiło sieć wypożyczalni rowerów miejskich. System BikeOne ruszył w 2008 roku, wtedy było to 100 jednośladów w 12 stacjach. Dziś to 1,5 tys. rowerów w 150 stacjach. Abonament miesięczny kosztował do tej pory 19 złotych, dzięki niemu można było jeździć rowerem przez 60 minut dziennie. Droższy abonament – 29 złotych – pozwalał na jazdę przez 90 minut. Były też abonamenty roczne – 179 zł (60 minut dziennie) lub 224 zł (90 minut). Po przekroczeniu limitów naliczana była dodatkowa opłata – 5 groszy za minutę jazdy.

GS

Zobacz także