Czy wniosek o referendum w sprawie Igrzysk Europejskich to dobry pomysł?

Musisz przeczytać

Czy czeka nas referendum w sprawie Igrzysk Europejskich? Gdybym musiał się o to założyć, postawiłbym raczej na to, że do takiego referendum nie dojdzie. Ale inicjatorzy dyskusji na ten temat i tak na tym zyskają.

Klub radnych Kraków dla Mieszkańców zgłosił projekt uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie referendum na temat Igrzysk Europejskich. Krakowianie mieliby odpowiedzieć tylko na jedno pytanie – czy są za (lub przeciw) współorganizacji tej imprezy przez miasto Kraków. Referendum mogłoby się odbyć jesienią.

Po pierwsze trzeba zwrócić uwagę, że referendum – jeśli do niego dojdzie – będzie dotyczyć tylko udziału miasta w organizacji Igrzysk Europejskich. Sama impreza i tak się odbędzie. I pewnie nawet na terenie miasta Krakowa, choć – gdyby w referendum krakowianie powiedzieli nie – bez udziału samorządu lokalnego.

Po drugie – proponowany termin głosowania jest zbyt odległy. Do tego czasu rozstrzygną się losy udziału miasta w organizacji igrzysk. Albo rząd spełni wszystkie bądź przynajmniej część warunków stawianych przez władze miasta, albo nie, ale wtedy Kraków sam zrezygnuje z igrzysk.

Po trzecie – mało prawdopodobne wydaje się, by znalazła się większość do przyjęcia uchwały zainicjowanej przez Kraków dla Mieszkańców. Kluby popierające prezydenta nie zagłosują za tym projektem, przeciwko będą także radni PiS (bo to przecież rząd PiS organizuje igrzyska). A jeśli nawet Rada Miasta podejmie uchwałę o referendum, to jeszcze w odwodzie jest wojewoda, który może ją uchylić.

Rodzi się więc pytanie, dlaczego klub Kraków dla Mieszkańców w ogóle inicjuje dyskusję o referendum. Marszałek małopolski Witold Kozłowski mówi, że to niezrozumiała inicjatywa. Myli się! Sprawa jest jasna i oczywista – Kraków dla Mieszkańców i jego lider Łukasz Gibała mogą tylko zyskać. Jak rząd spełni żądania miasta, będą mówić, że presja miała sens, że może nawet rząd przestraszył się wizji referendum. Jak rządowych gwarancji finansowych nie będzie, pojawi się „a nie mówiliśmy…”. Wreszcie chodzi także o to, by po raz kolejny postawić się w kontrze do obecnego prezydenta, by przypomnieć o sobie tej grupie krakowian, którzy chcieliby zmiany gospodarza najważniejszego gabinetu w Krakowie.

Grzegorz Skowron

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca