Dali radę! Służby zdały egzamin pt. ŚDM

Trzeba powiedzieć to głośno – służby specjalne i jednostki odpowiedzialne za bezpieczeństwo w czasie Światowych Dni Młodzieży, „dały radę”. Mimo wielu obaw związanych z bezpieczeństwem, w czasie ŚDM nie doszło do żadnych poważniejszych incydentów a wszystkie potencjalne zagrożenia zostały zniszczone w zarodku. Służbom należą się więc brawa, choć nie tylko im.

Światowe Dni Młodzieży były ogromnym wyzwaniem, bo wymagały połączenia działania wszystkich możliwych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, logistykę czy zabezpieczenie medyczne. Dodatkowym utrudnieniem był okres, w którym ŚDM zaplanowano. Od dłuższego czasu nie ma bowiem miesiąca, by mediów na całym świecie nie obiegały informacje o zamachach terrorystycznych związanych z działalnością Państwa Islamskiego. Specjaliści odpowiedzialni za bezpieczeństwo nie mieli wątpliwości. Kraków, w którym odbywają się ŚDM z pewnością również znalazła się na celowniku ISIS.

Wielkie brawa należą się jednak nie tylko służbom specjalnym i służbom bezpieczeństwa, ale samym krakowianom, którzy wzięli sobie do serca słowa prezydenta Jacka Majchrowskiego, który radził im wziąć urlop i – o ile nie chcą uczestniczyć, na czas ŚDM wyjechać z Krakowa – tak też zrobili. Wielu mieszkańców zamknęło się w domach i unikało podróżowania po mieście. Inni zapakowali się do samochodów i wyjechali na urlop. Dzięki temu, przez blisko tydzień, miasto – gdyby nie wszechobecni pielgrzymi, wyglądałoby na wymarłe.

– Dawno nie jeździło się tak łatwo, bo ulice są puste jak w nocy – mówił zadowolony taksówek Mirosław Baka z Krakowa. – Klientów jest nieco mniej, ale na szczęście nadrabiają pielgrzymi – dodał.

Początkowo organizatorzy spodziewali się, że do Krakowa przyjedzie 2,5 mln pielgrzymów. Przyjechało zdecydowanie mniej, bo około 800 tys. – to kolejny element, który złożył się na sukces bezpieczeństwa w czasie ŚDM i sprawne przeprowadzanie kolejnych elementów wydarzenia. Mylą się jednak ci, którzy myślą, że w czasie Światowych Dni Młodzieży, służby były odpowiedzialne jedynie za bezpieczne przeprowadzanie pieszych przez ulicę i zabezpieczanie trasy przejazdu papieża.

Nie bez incydentów

W piątek polskie F-16 przechwyciły nad Krakowem rosyjski samolot akrobatyczny. Maszyna nie zgłosiła swojego lotu i dodatkowo wleciała nad Kraków, gdzie w czasie ŚDM obowiązywał zakaz lotów. Samolot został przechwycony i zagrożenie zażegnano. Przed rozpoczęciem Światowych Dni Młodzieży, media obiegła również informacja o tajemniczym zatrzymaniu Syryjczyka, który miał przebywać w Krakowie i najprawdopodobniej mieć styczność z ładunkami wybuchowymi. Podejrzewano, że mężczyzna, który został zatrzymany w Łodzi nie działał sam, a służby rozpoczęły rozpracowywanie grupy. W ostatnich dniach pojawiła się  również informacja – choć niepotwierdzona, o 26-letnim obywatelu Turcji, który miał przedostać się do Polski na podstawie niemieckiego paszportu. Mężczyzna miał być na wojnie w Syrii i w czasie ŚDM. Nieoficjalne informacje mówiły o wzmożonych poszukiwaniach mężczyzny, prowadzonych na terenie całego kraju.

Służby poinformowały również o namierzeniu właściciela fałszywej strony internetowej, na której pojawiła się informacja o rzekomym zamachu, który miał się odbyć na Rynku Głównym w Krakowie. Serwis donosił o 11 ofiarach śmiertelnych i 40 rannych. Szybko ustalono, że za głupim żartem stoi 19-letni mieszkaniec Małopolski, który został zatrzymany, a jego strona internetowa zablokowana. Sporo pracy mieli również pogranicznicy, którzy od 4 lipca skontrolowali przeszło 420 tys. osób i 47 tys. pojazdów. Zatrzymano w sumie 226 osób, pochodzących z 38 krajów.

Dali radę!

Policjanci, strażacy, ratownicy medyczni, służby specjalne, a nawet strażnicy miejscy, mogą być z siebie dumni. Stanęli na wysokości zadania i oprócz pojedynczych incydentów, w czasie ŚDM krakowianie i pielgrzymi mogli czuć się bezpieczni. Nie mały wkład miały w to również władze miasta, które – trzeba przyznać, stanęły na wysokości zadania. I choć nie wiadomo, czy istniało realne zagrożenie ze strony ISIS lub innych grup terrorystycznych, to właśnie za to należą się im największe brawa. Sukcesem służb bezpieczeństwa jest bowiem sytuacja, w której w ogóle nie słyszymy o ich działaniu.

(pt)

Zobacz także