Doskwiera Ci samotność? Zakochaj się przy… jajecznicy

fot. goodmorningmylove.pl

Uważasz, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia? Lubisz zjeść smacznie i zdrowo, najlepiej w miłym towarzystwie? A może dopiero szukasz drugiej połówki? Chętnie pomagasz innym? Jeśli na wszystko odpowiedziałeś twierdząco to znaczy, że slow date z „Good Morning my love!” jest właśnie dla Ciebie!

W latach 80-tych włoski dziennikarz Carlo Petrini wyraził swój sprzeciw kiedy otwarto restauracje McDonald’s w jednym z zabytkowych lokali Rzymu. Założył organizację „Acigola” promującą smaczną, tradycyjną i naturalną kuchnię, a przede wszystkim walczył o „prawo do przeżywania posiłków”. Tak narodziło się slow food i dotarło do około 170 krajów. Po jakimś czasie zamiłowanie do „wolnego jedzenia” zamieniło się w slow filozofię obejmującą różne aspekty życia.

W Krakowie slow food już od jakiegoś czasu jest dość znane, chociażby z okazji licznych targów. Coraz więcej powstaje restauracji specjalizujących się w owej filozofii. Zainteresowanie się krakowian slow food zaowocowało narodzeniem się „Good Morning my love!”. Jest to inicjatywa zarówno promująca spożywanie świadomych posiłków, pomagająca w poznaniu drugiej połówki jak i…w pomocy innym.

Powiedz „Good Morning my love!” na slow date

„Good Morning my love!” zajmuje się organizacją slow date, czyli „wolnych randek”. Zasady są proste: na stronie internetowej wybierasz termin porannego spotkania w czwartek lub sobotę. Następnie określasz czy chcesz się spotkać z jedną osobą czy w większym gronie-minimum 4 osoby. Wypełniasz formularz, gdzie podajesz swój wiek i zainteresowania. Do wybrania są trzy lokale: Castor Coffee & Lunch na alei Kijowskiej lub dwie kawiarnie na ulicy Krupniczej- Dynia i Meho Cafe. Po zapłacie dostaje się voucher z terminem i miejscem spotkania. Co się na nim wydarzy wie już tylko los.

„ Niezaprzeczalny fakt, iż randki są po prostu fajne, że przynoszą radość, sprawiają, że nam się chce”- zachęcają twórcy inicjatywy – „Good morning my Love tworzy dla Was taką przestrzeń, gdzie rozmowa i osobiste doświadczenie są podstawą prawdziwego spotkania.”

Organizatorzy poprzez formularze dokładają starań, by dobrać odpowiednie pary. Jednak zastrzegają, że być spotkanie może okazać się fiaskiem. „Dlatego potraktuj „Good morning my Love” jako szkołę otwartości i odwagi. Spotkanie przy śniadaniu to wyzwanie, które uczy, że codzienność to coś więcej niż rutyna i 8 godzin spędzonych w pracy!” – przekonują twórcy inicjatywy.

Najważniejsza jest pomoc

Jeżeli wybierzesz się na slow date i spodoba Ci się twój towarzysz lub cała ekipa warto podjąć kolejne wyzwanie. „Badania potwierdzają, że u potencjalnego partnera fascynuje nas jego zaangażowanie i gotowość niesienia pomocy innym.”- piszą inicjatorzy. Do wyboru są aż cztery organizacje, którym na różny sposób możecie razem pomóc po spotkaniu. Wskazówki jak pomóc wysyłane są przez maila.

Pierwszą z nich jest „Akcja Termos” polegająca na oddaniu kubka termicznego lub termosu osobie bezdomnej. Wydarzenie jest organizowane przez „ŻyWa Pracownia”. Rzeczy należy przynieść pod tak zwany krąg pod Teatrem Słowackiego w środę lub niedzielę o 18.30. Przyjmą je wolontariusze.

„Fundacji Dzieło Pomocy św. Ojca Pio” możecie wysłać paczkę z życzeniami i ciepłą odzieżą dla potrzebujących. Może być to sweter, rękawiczki, czapka, szalik lub nawet obuwie. Szczegóły znajdziecie na stronie fundacji.

Jeśli chcecie możecie pomóc małym pacjentom oddziałów onkologicznych. Fundacja „Gdy liczy się czas” organizuje akcję „Wylosuj anioła”. Kupujecie lub robicie własnoręcznie kartkę i piszecie pozytywne życzenia dla chorego dziecka. Ważne, żeby były pozytywne. Wybieracie czy chcecie je wysłać dziewczynce czy chłopczykowi.

Jeżeli jesteście miłośnikami psiaków to stowarzyszenie „Dog Rescue” z Wieliczki zachęca do oddania zabawek, legowisk, karmy i innych psich akcesoriów. Jeśli macie więcej czasu możecie pomóc w odnalezieniu domu dla pieska.

Slow date nie musi zachęcać każdego, ale warto pomagać. Już dzisiaj możesz pomóc, którejś z wyżej wymienionych fundacji.

Justyna Słowikowska

fot. goodmorningmylove.pl

Zobacz także