Dymisja Zbigniewa Ziobry pociągnie za sobą wielkie zmiany w Krakowie i Małopolsce

Fot. Flickr

Zmiany w rządzie mogą spowodować trzęsienie ziemi w Krakowie i Małopolsce. Zjednoczona Prawica rządzi bowiem w samorządzie regionalnym. Można spodziewać się dymisji Marty Malec-Lech zasiadającej w Zarządzie Województwa. Roszady będą także w spółkach i instytucjach podległych Urzędowi Marszałkowskiemu.

Jeśli rozpadnie się Zjednoczona Prawica, konsekwencje tego będą odczuwalne nie tylko na szczeblu rządowym. W wielu samorządach PiS, Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry i Porozumie Jarosława Gowina tworzą koalicję, która sprawuje władzę w gminie, powiecie czy województwie. W Małopolsce rządzi właśnie Zjednoczona Prawica.

Zapytaliśmy Michała Drewnickiego, rzecznika małopolskiego marszałka Witolda Kozłowskiego, czy szykowane są już dymisje. Takie zapowiedział np. marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl. Już nawet złożył wnioski o odwołanie – nie tylko przedstawicieli Solidarnej Polski, ale i Porozumienia. Rzecznik małopolskiego marszałka odpowiedział wymijająco, że Witolda Kozłowskiego nie ma w poniedziałek w urzędzie. Ale dodał, że „jeśli koalicja rządowa zostanie utrzyma to utrzymana zostanie w samorządzie”, a „jeśli finalnie koalicja zostanie zerwana, wtedy będzie to również skutkowało w samorządach”.

Ale nie ulega wątpliwości, że jeśli Jarosław Kaczyński wyrzuci Zbigniewa Ziobrę z rządu, przedstawiciel Solidarnej Polski straci też miejsce w Zarządzie Województwa Małopolskiego. Z rekomendacji Solidarnej Polski w zarządzie jest Marta Malec-Lech.

Za tą dymisją poszłyby odwołania w spółkach i jednostkach wojewódzkich, choć akurat marszałek Witold Kozłowski nie dał zbyt wielu intratnych posad przedstawicielom Solidarnej Polski. W kilku szpitalach są jednak dyrektorzy, którzy mogliby się obawiać dymisji.

Prawdziwe trzęsienie ziemi czekałoby Kraków i Małopolskę, gdyby rządową koalicję opuściło także Porozumienie. Z posadą musiałby się pożegnać wicemarszałek województwa małopolskiego Tomasz Urynowicz. Stanowisko prezesa Krakowskiego Parku Technologicznego straciłby też Wojciech Przybylski.

Regionalni działacze czekają na decyzje prezesa Kaczyńskiego i wytyczne, jak to się przełoży na sytuację na dole. Rozpad Zjednoczonej Prawicy oznaczałby utratę przez nią większości w wielu samorządach. – Dlatego mało kto wierzy, że do tego dojdzie – słyszymy od jednego z działaczy.

(GEG)

Zobacz także