Dyrektor rozrabiaka znowu w pracy

Stanisław Pietras ponownie zasiadł na fotelu dyrektora V LO w Krakowie. O dyrektorze zrobiło się głośno, gdy kilka tygodni temu z ostrym narzędziem rzucił się na samochody zaparkowane przed zarządzaną przez niego szkołą. Samochody zostały uszkodzone, a straty wyceniono na 6,5 tys. Złotych. Dyrektor tłumaczył, że zaatakował samochody, bo był w złej kondycji psychicznej.

O wybryku dyrektora Stanisława Pietrasa zrobiło się głośno kilka tygodni temu. Właściciele zniszczonych samochodów zawiadomili o wszystkim policję, która szybko ustaliła, że za szkody odpowiada dyrektor V LO. Mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania i przekonywał, że w chwili ataku był w złej kondycji psychicznej. Dyrektor został zawieszony na dwa miesiące – w tym czasie zdołał jednak naprawić wyrządzone szkody i dlatego uniknął kary, a sprawa została zamknięta.

Stanisław Pietras to od lat ceniony i lubiany dyrektor, który swego czasu uchodził za jednego z najlepszych gospodarzy krakowskich szkół. Pietras ma również dobrą opinię wśród samych uczniów, którzy postanowili pomóc dyrektorowi i w Internecie nawoływali do zorganizowania zbiórki pieniędzy na pokrycie szkód wyrządzonych przez Pietrasa.

Dyrektor póki co uniknął kary i powrócił na swoje dawne stanowisko. Niewykluczone jednak, że nowy kurator oświaty wystąpi z wnioskiem o postawienie Pietrasa przed komisją dyscyplinarną.

(pt)

Zobacz także