Exit poll: Aleksander Miszalski i Rada Miasta Krakowa odwołani w referendum.
Według wyników badania exit poll przeprowadzonego przez pracownię OGB wszystko wskazuje na polityczne trzęsienie ziemi w Krakowie. Z opublikowanych tuż po zakończeniu głosowania danych wynika, że mieszkańcy opowiedzieli się za odwołaniem prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz całej Rady Miasta Krakowa.
Jeśli wyniki sondażowe potwierdzą się w oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej, będzie to jedna z największych politycznych zmian w historii samorządowego Krakowa po 1989 roku.
Referendum zakończone politycznym wstrząsem
Niedzielne referendum od początku budziło ogromne emocje. Kampania referendalna była wyjątkowo ostra i spolaryzowała mieszkańców miasta. Zwolennicy odwołania władz argumentowali swoją decyzję m.in. narastającymi problemami komunikacyjnymi, polityką parkingową, kontrowersjami wokół Strefy Czystego Transportu oraz sposobem zarządzania miastem.
Przeciwnicy referendum apelowali natomiast o bojkot głosowania, przekonując, że destabilizacja władz miasta może negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie Krakowa oraz realizację kluczowych inwestycji.
Według badania exit poll frekwencja miała przekroczyć wymagany próg ważności referendum, co oznaczałoby, że wynik głosowania będzie wiążący.
Co dalej z Krakowem?
W przypadku oficjalnego potwierdzenia wyników referendum Aleksander Miszalski przestanie pełnić funkcję prezydenta miasta wraz z ogłoszeniem ważności referendum. Wygasną również mandaty radnych miejskich.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami premier wyznaczy osobę pełniącą obowiązki prezydenta Krakowa — tzw. komisarza, który będzie zarządzał miastem do czasu przeprowadzenia przedterminowych wyborów samorządowych.
Nowe wybory prezydenta Krakowa oraz Rady Miasta powinny zostać przeprowadzone w ciągu kilku miesięcy.
Oficjalne wyniki w nocy
Na ostateczne potwierdzenie rezultatów mieszkańcy będą musieli poczekać do publikacji oficjalnych danych przez Państwową Komisję Wyborczą. Pierwsze pełne wyniki z komisji obwodowych powinny napływać jeszcze w nocy.
Już teraz jednak wszystko wskazuje na to, że Kraków może stanąć u progu całkowicie nowego układu politycznego.
Grzegorz Górski



