Farsz z ludzkich płodów ? Rzecznik Instytutu Psychologii na UJ odleciał. Teraz zaliczył twarde lądowanie

Przypomnijmy.  Pan Rzecznik Instytutu Psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim Samuel Nowak, w ubiegłym tygodniu w przypływie sobie tylko znanych powodów postanowił na swoim koncie Twitterowym podzielić się swoimi przemyśleniami kulinarnymi.

Jak na człowieka wykształconego, obytego w świecie mediów ( w końcu bycie rzecznikiem poważnej instytucji to nie przelewki) „zatłitował” o gotowaniu. A konkretniej o robieniu farszu do pierożków. Tematu pierożków Pan Rzecznik nie rozwinął, ale farsz jak najbardziej – tutaj mała dygresja – jeśli coś jecie, lepiej nie czytać dalej. Farsz Pan Rzecznik proponuje zrobić z ludzkich płodów bo i tu cytat z Pana Rzecznika: Płód nie jest człowiekiem, więc who cares? Mogą nawet robić z płodów farsz do pierożków, co za różnica?” 

Dawno żaden przepis kulinarny nie zainteresował tylu środowisk, których o jakiekolwiek zdolności kulinarne trudno posądzać. Odezwała się prawica w osobie szczecińskiego radnego Dariusza Mateckiego. To człowiek, który po godzinach czyta co inni piszą w necie, znaczy monitoruje treści antypolskie, jak sam pisze na swoim profilu, i to on nagłośnił sprawę. Odezwała się lewica. Wróć , lewica jakoś milczy. Może nie lubi pierożków albo Pan Rzecznik to członek partii Razem, kto wie? Cała reszta sceny politycznej dyskretnie milczy – zwłaszcza krakowskie środowiska cichutko przemknęły koło tematu. W końcu Pan Rzecznik to może być kolega kolegi, nie warto zajmować stanowiska, jest tyle fajniejszych tematów. Oburzyły się władze UJ ( bo musiały?). Władze UJ co znamienne nigdy nie wymienianie z nazwiska czy funkcji a na odstrzał mediów wystawiana jest Pani Rzecznik ( nie mylić z Panem Rzecznikiem od pierożków). Władze UJ ustami Pani Rzecznik wyraziły oburzenie ale chyba uznano że to za mało i postanowiono zwolnić Pana Rzecznika. Tylko na UJ takie przepisy, że związki zawodowe muszą się na to zgodzić. Teraz to związkowcy musza zdecydować czy kulinarne fantazje Pana Rzecznika to powód do wywalenia z pracy czy tylko taki twitterowy wybryk. W końcu kto czyta twittera ( oprócz Dariusza Mateckiegio)?

Samuel Nowak , jakkolwiek potoczą się jego losy, niewątpliwie przejdzie do historii kuchni polskiej. Na razie dobiega końca jego historia na UJ. Oby na zawsze.

 

Jarek Strzeboński 

 

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

3 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie