Finał w cieniu hejtu. „Dziwię się Owsiakowi, że tak histerycznie reaguje na krytykę”

Jerzy Owsiak / fot. Mateusz Włodarczyk / wikimedia

„Dziwię się Owsiakowi, że tak histerycznie reaguje na krytykę. Nie powinien się obrażać” – mówi nam ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Fala hejtu na lidera WOŚP nabiera rozpędu, bo już za chwilę kolejny finał akcji.

Od kilku lat jest podobnie: im bliżej finału, tym donośniejsze stają się głosy podważające uczciwość Jurka Owsiaka. Środowiska prawicowe zarzucają liderowi WOŚP m.in. malwersacje, trwonienie zebranych w ramach akcji pieniędzy i demoralizowanie polskiej młodzieży.

Owsiak jest ulubionym obiektem ataków dziennikarzy z prawicy. Zarzuciłbym im zawiść, taką zwyczajną, ludzką i jakże małostkową

Artykuły szkalujące działalność fundacji Owsiaka tak komentuje w rozmowie z KRKnews dziennikarz Onetu Janusz Schwertner: „Pełne hejtu, napastliwości, a z punktu widzenia dziennikarskiego – nie zawierały konkretów. Na podstawie tych artykułów nie byłbym w stanie sformułować ani jednego zarzutu wobec Orkiestry. Mógłbym natomiast postawić zarzut kolegom z prawicy, dla których Owsiak jest od lat ulubionym obiektem ataków. Zarzuciłbym im zawiść, taką zwyczajną, ludzką i jakże małostkową”.

Schwertner dodaje jednak, że jakakolwiek działalność publiczna zawsze narażona jest na krytykę. „I trzeba się do tego przyzwyczaić” – podkreśla.

Podobnego zdania jest ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji im. Brata Alberta. Zaznacza, że Jurek Owsiak, tak jak inni liderzy organizacji pozarządowych, może odpierać ataki i udowadniać w ten sposób, że krytyka jest bezpodstawna.

„Ja się trochę dziwię Panu Jerzemu Owsiakowi, że on tak histerycznie reaguje na krytykę. Nie powinien się obrażać, on powinien wyjaśniać, aż do upartego te wszystkie wątpliwości. To czyni go wiarygodnym” – mówi ks. Isakowicz-Zaleski. Dodaje, że to właśnie wiarygodność jest żelazną zasadą akcji charytatywnych. „Obywatele, którzy wrzucają pieniądze do puszek, mają prawo do pełnej transparentności tych organizacji. I niestety, to, co jest w stanie ją zabić, to wykrycie nieuczciwych działań”.

Kiedyś wystąpiłem w koncercie charytatywnym, po którym przyszedł do garderoby chłopak, który stracił obie nogi, bo wypadł z pociągu. Powiedział: „Dzięki panu, chodzę”

Pomimo narastającej w ostatnich latach krytyki, WOŚP bije nowe rekordy. Tylko w ostatnim, 26. finale akcji udało się zebrać ponad 126 mln złotych!

Organizatorzy nie kryli satysfakcji i wzruszenia. W komunikacie na temat rekordowej zbiórki napisali: „Mamy to, mamy to! (…) Mnóstwo emocji, ogromna kwota. To nasza wspólna robota”.

Czy i w tym roku można spodziewać się tak dobrego, a może jeszcze lepszego wyniku?

„Co roku wspieram WOŚP. I w tym roku wrzucę parę groszy do puszki. Ważna jest idea akcji: niesienie pomocy innym” – mówi mieszkaniec Krakowa pan Jacek. Inny dodaje: „Ta akcja wspaniale jednoczy ludzi, jej cel jest szlachetny. Nie wątpię w dobre intencje Jurka Owsiaka”.

Do wsparcia akcji zachęca m.in. polski artysta kabaretowy Marcin Daniec. „Warto pomagać. Pamiętam, że kiedyś wystąpiłem w koncercie charytatywnym, po którym przyszedł do garderoby chłopak, który stracił obie nogi, bo wypadł z pociągu. Powiedział: „Dzięki panu, chodzę”.

Satyryk nie ukrywa jednak, że jego marzeniem jest, by Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie musiała grać: „Żeby po prostu na wszystko były pieniądze: na porządne leczenie, na bezpieczeństwo w naszym kraju. Wtedy Pan Jerzy usiadłby fotelu i pomyślał: No, wreszcie! Ale, póki muszą istnieć organizacje pozarządowe, to WOŚP jest bezcenna! Dzień zbiórki jest pięknym, scalającym nas wszystkich, dniem. To jest nie do kupienia za żadne pieniądze. Moim kolejnym marzeniem jest, żeby politycy w naszym kraju nie tylko podskakiwali w rytm: „joł, joł, joł, WOŚP, WOŚP, WOŚP”, ale znacząco zasili budżet z uzbieranymi pieniędzmi przez młodych ludzi ze skarbonkami”.

Zdarzają się takie organizacje, które podkładają innym nogę. Są tacy, co chcą współpracować, a inni widzą w tych działaniach konkurencję. A między organizacjami nie powinno być niezdrowej konkurencji”

WOŚP nie jest jedyną wielką fundacją, która w ostatnim czasie mogła mieć obawy o swoją przyszłość. Z prawdziwym kryzysem wizerunkowym musiała poradzić sobie w ostatnich miesiącach Szlachetna Paczka. Po artykule Onetu opisującym mobbing inicjatora akcji – ks. Jacka Stryczka – pojawiły się pytania o przyszłość całego charytatywnego przedsięwzięcia. Finał na szczęście odbył się bez komplikacji – pomoc świąteczna trafiła do prawie 17 tysięcy rodzin.

Autor szokującego reportażu o poniżających praktykach w fundacji Wiosna podkreśla, że w końcu należy umieć oddzielić „piękną ideę od niepięknych praktyk stosowanych w danej organizacji”.

„Mówiąc najprościej: cel nigdy nie uświęca środków, a żadne dobro nie może stanowić usprawiedliwienia dla zła, które dzieje się gdzieś obok. Ks. Jacek Stryczek z jednej strony dokonywał cudów, mobilizując do pomocy miliony Polaków, a z drugiej – nieustannie psychicznie znęcał się nad swoimi własnymi pracownikami. W końcu oni sami powiedzieli „dość”. Dziś Szlachetna Paczka nie tylko pomaga innym, ale także w końcu nie szkodzi samej sobie” – zaznacza  Schwertner.

Pytany o problemy w Szlachetnej Paczce ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski odpowiada: „Pomysł, który wprowadził w życie ks. Jacek Stryczek jest doskonały, a to, że się pojawiły problemy, to ja życzę Szlachetnej Paczce, żeby umiała je rozwiązać”.

Prezes Fundacji im. Brata Alberta podkreśla także, że ważne w akcjach pomocowych jest to, by organizujące je fundacje umiały ze sobą współpracować.

„Nasza fundacja współpracuje z fundacją Ani Dymnej. Od 19 lat organizujemy wspólnie Ogólnopolski Festiwal Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Albertiana”. (…) Zdarzają się takie organizacje, które podkładają innym nogę. Są tacy, co chcą współpracować, a inni widzą w tych działaniach konkurencję. A między organizacjami nie powinno być niezdrowej konkurencji” – zaznacza ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

KOMENTARZ EKSPERTA

Jakub Muller, Marketing przy Kawie: 

Nagłaśnianie akcji w mediach jest konieczne. Ludzie zawsze chętnie pomagają bezinteresownie, ale żeby to zrobić, muszą wiedzieć, że dana akcja istnieje. Bez tej wiedzy pomagają tylko najbliższym, ewentualnie dalszym znajomym, o których potrzebach przeczytają na Facebooku.

Pomaganie na skalę masową, tak jak robią to WOŚP czy Szlachetna Paczka, wymaga masowego zasięgu. Ten zapewniają tylko media masowe, ale żeby przyciągnąć ich uwagę, trzeba spełnić kilka warunków.

Pierwszy to umiejętność jasnego przedstawienia, co ciekawego ma w sobie dana inicjatywa. Marketing przy Kawie był jednym z pierwszych mediów wspierających Szlachetną Paczkę – zainteresowało nas wtedy systemowe podejście do pomagania, polegające na wyszukiwaniu potrzebujących rodzin i pracy z nimi. To samo w sobie było ciekawą historią. Organizacje charytatywne nie mają pieniędzy na płatną reklamę, byłoby to zresztą sprzeczne z ich misją. Mają za to wolontariuszy, którzy mogą tworzyć ciekawe historie. Nowe drogi docierania do mediów otworzył Internet. Organizacja może poprosić o bezpłatną pomoc agencje reklamowe i liczyć na efekt w postaci akcji na tyle kreatywnej, że rozleje się wirusowo i media same się nią zainteresują. Tak robi choćby Fundacja Rak n’Roll.

Drugi ze wspomnianych ważnych warunków to lider. Media zainteresują się organizacją, za którą stoi charakterystyczna, wyrazista postać. Dodatkowym atutem jest duża sieć społeczna takiego lidera, np. wynikająca z pełnionej funkcji. Jerzy Owsiak był dziennikarzem, więc znał świat mediów. Ksiądz Jacek Stryczek stykał się z ludźmi w pracy duszpasterskiej.

Trzeci istotny warunek to kontekst. To, czy ludzie pomagają, nie zależy tylko od ich motywacji, ale także właśnie od kontekstu. Dlatego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oraz Szlachetna Paczka – ta ostatnia na początku nazywała się Świąteczną Paczką – działają w grudniu. Jest to czas, kiedy chętnie myślimy o innych, chętnie wydajemy pieniądze, więc i media chętniej piszą o takich inicjatywach.

Iwona Tyczka

Zobacz także:

Przejedź się Maserati, zagraj rakietą Radwańskiej lub kup sobie… szopkę

Zobacz także