„Gibała pompuje kasę w PR, reklamę i fajerwerki”

– Jak się tak przyjrzeć z bliska, to z Łukasza Gibały ani mąż stanu, ani polityk, ani nawet działacz samorządowy czy aktywista miejski – pisze Miastoman dla KRKnews.

W swoim cyklicznym podsumowaniu tygodnia nasz publicysta pisze o początku kampanii, Łukaszu Gibale i „złotej rączce”.

Na cotygodniową jazdę bez trzymanki zaprasza Miastoman.

3, 2, 1… start?

No i wreszcie jest, wyczekiwana, wyśniona, najważniejsza w Krakowie w tym roku – kampania wyborcza. Premier ogłosił, że 21 października pójdziemy do urn, by wybierać radnych i prezydenta miasta. Jeśli 21 października nie przyniesie rozstrzygnięcia kto zostanie prezydentem Krakowa na najbliższą kadencję, do urn po raz drugi pójdziemy 4 listopada. No i co się wydarzyło w związku z rozpoczęciem kampanii wyborczej?

Kandydatka PiS-u panna Wassermannówna z tej okazji oderwała się od pisania pytań do premiera Tuska i wychynęła z biur partii na ulicę. Oczywiście dziwnym zbiegiem okoliczności od razu pojawiły się mediach społecznościowych zdjęcia z „przypadkowych” spotkań…

Jacek Majchrowski jest na urlopie. Nie wiadomo co u kandydatów z jednocyfrowym poparciem. Łukasz Gibała zwołał konferencję prasową. Ale myliłby się ten, kto by pomyślał, że przedstawi program, albo coś. On postanowił zbawić świat zapowiadając urządzenie mikroparku w centrum miasta pod magistratem.

I tylko Konrad Berkowicz zarejestrował komitet wyborczy.

Zaczęło się! Dziś startuje kampania wyborcza

Produkt kandydatopodobny

Pewnie co starsi pamiętają, że w czasie słusznie minionym, okresie niedoborów gospodarczych, władza starała sobie radzić oferując różne erzace w zamian za brakujące towary. I tak mieliśmy dżem ananasowy z dyni, etykiety zastępcze i wyroby czekoladopodobne. Wyroby te może i z wierzchu przypominały czekoladę kształtem i opakowaniem, jednak gdy człowiek rzucił się podjadać, okazywało się, że w smaku jest to miałkie, w ogóle czekolady nie przypomina, bo zamiast tłuszczu kakaowca stosowano inne tłuszcze roślinne.

I mam wrażenie, że tak jest z Łukaszem Gibałą. Niby ciągle w garniturze, robi jakieś spotkania (z dramatycznie niską frekwencją, tak swoją drogą), stroi mądre miny i używa słów mających wskazać na jego doktorat z filozofii. Dwoi się i troi. Znów zasypuje miasto tonami swoich gazetek, co chwilę organizuje jakąś przełomową konferencję prasową, jego trolle zalewają Internet przychylnymi mu komentarzami. Ale jak się tak przyjrzeć z bliska, ani on mąż stanu, ani polityk, ani nawet działacz samorządowy czy aktywista miejski. Wszystko co potrafi, to pompować kasę w PR, reklamę, fajerwerki. A to jednak nie o to chodzi. Mając na półce czekoladę i wyrób czekoladopodobny, tylko durny sięgnąłby po tę drugą.

Sami swoi

Dlaczego nie jestem zdziwiony czytając w poniedziałkowej Gazecie Wyborczej, że pochodzący z nadania PiS prezes Radia Kraków, wziął odprawę za zwolnienie… pozostając jednocześnie na stanowisku prezesa? Dlaczego nie jestem zdziwiony, kiedy czytam, że dobre pieniądze zarabiają koledzy pana prezesa z dobrej zmiany? Że prowadzą partyjne audycje, za które wypłacane są miłe portfelowi honoraria? Pewnie by mnie to nie bulwersowało, gdyby pan prezes tak doskonale zarządza spółką, że pieniędzy wystarcza jeszcze na oszczędności. Ale nie, wynik finansowy rozgłośni się pogarsza.

Nie wiem, może to wynik doboru audycji, które się pojawiają? Może ludzie nie są tak durni, by nie zauważyć, jak się zmienia program? Jak są indoktrynowani zamiast informowani? A może nie zauważają…

Złota rączka na telefon

No i żeby nie było, że tak niewesoło dzisiaj, to jest i dobra wiadomość. Urząd miasta uruchomił program „Złota rączka dla seniora”. Wystarczy, by osoba starsza zgłosiła do urzędu potrzebę wykonania drobnej pracy remontowej i wysyłany na koszt miasta jest fachowiec, który pomoże w uciążliwych pracach, jak np. osadzenie gniazdka w ścianie, przetykanie toalety, wymiana zamka.

Słabo się jednak ten komunikat przebija. Nic dziwnego – nie ogłosił tego Gibała, czy inny kandydat na prezydenta. Po prostu to zrobiono. Ale przez najbliższe miesiące kampania wyborcza będzie  nadawać ton debacie publicznej.

Miastoman

Zdjęcie tytułowe: fot. iStock.com/Patrizia Schioazzi

Znajdź Miastomana także na Facebooku – TUTAJ

oraz na Twitterze TUTAJ

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

 

Kosiniak-Kamysz będzie kandydatem na prezydenta Krakowa?

 

Najnowsze

Co w Krakowie