Good Bye! Anglicy rezygnują z Krakowa

Musisz przeczytać

Kraków może odetchnąć z ulgą, to już koniec fali najazdów pijanych Brytyjczyków! Brytyjskie media postanowiły sprawdzić, gdzie najchętniej mieszkańcy Wielkiej Brytanii wybierają się na wieczory kawalerskie. Do tej pory absolutnym liderem był Kraków, który przyciągał zagranicznych kawalerów niskimi cenami noclegu, głośnymi imprezami i pięknymi kobietami. Okazuje się jednak, że stolica Małopolski ma konkurencję, czeską Pragę.

Na przestrzeni ostatnich lat Kraków przeżywał prawdziwy boom pijanych i głośnych anglików, którzy planowali spędzanie swojego wieczoru kawalerskiego pod Wawelem. Wpływ na taki obrót spraw miała dostępność tanich lotów i niski – w stosunku do funta, kurs złotówki, który sprawiał, że pobyt w Krakowie był niezwykle atrakcyjny zarówno pod względem ekonomicznym, jak i imprezowym. Rynek Główny i Kazimierz od lat uchodzą bowiem za miejsca słynące nie tyle z zabytków, co z głośnych klubów wypełnionych studentami i studentkami oraz morzem alkoholu – wszystko czego poszukują młodzi Anglicy w „ostatniej chwili wolności”.

Wszystko wskazuje na to, że krakowianie niebawem będą mogli odetchnąć z ulgą i odpoczną od głośnych, poprzebieranych w damskie stroje anglików, którzy pijani wszczynali awantury, załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne do miejskich fontann lub po prostu zakłócali spokój zwykłych mieszkańców. Z najnowszego badania rynku brytyjskiego wynika bowiem, że Anglicy coraz chętniej zamiast Krakowa wybierają czeską Pragę, która oferuje alkohol tańszy od tego, dostępnego w Krakowie.

Są tańsi od Krakowa

Brytyjczycy pytani o 16 najpopularniejszych miejsc turystycznych, wybieranych przez nich na organizowanie wycieczek lub wspomnianych wieczorów kawalerskich, wskazują właśnie Pragę. Jak wyliczyli brytyjscy dziennikarze, wieczór przygód alkoholowych z 12 najpopularniejszymi drinkami, w stolicy Czech, to koszt 29 funtów. Za ten sam zestaw alkoholowy w hiszpańskiej Marabelli muszą zapłacić już 72 funty, 30 funtów w Budapeszcie i 34 funty w Krakowie.

Wiele wskazuje na to, że przy utrzymaniu niskich cen alkoholi w Czechach, Anglicy mogą na stałe zmienić kierunek swoich alkoholowych, weekendowych wypadów z Krakowa na Pragę. Z pewnością nie ucieszy się właścicieli lokali nocnych, ale zwykli obywatele Krakowa, którzy wielokrotnie podkreślali, że zachowanie podchmielonych Brytyjczyków nie wpływa dobrze ani na wizerunek miasta, ani na ich samopoczucie, będą mogli odetchnąć z ulgą.

(pt)

Poprzedni artykułUJ szuka nowych studentów
Następny artykułKolejny trudny dzień na A4
- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

2 KOMENTARZE

2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca