Hala TS Wisła – siedlisko kiboli-chuliganów?

Mają wychowywać młodzież, a szkolą chuliganów, którzy sprzedają narkotyki i walczą z innymi gangami? „Gazeta Krakowska” wraca do sprawy Towarzystwa Sportowego Wisła, w którym znaczące wpływy ma Paweł M., pseudonim „Misiek”. Teraz bierze się za nich krakowska prokuratura.

Prokuratura ma solidne dowody na to, że na obiektach Towarzystwa Sportowego trenują kibole na których ciążą ciężkie zarzuty kryminalne. Dowody wpadły im w ręce podczas poszukiwań mieszkań podejrzanych. Na ich komputerach zdobyli filmy, na których widać kiboli i ich wyczyny na macie. Prokuratura twierdzi, że przygotowują się w ten sposób do walki z policją oraz konkurencyjnymi grupami kiboli.

TS Wisła to klub wielosekcyjny, a odkąd dużo do powiedzenia mają tam kibole, powstała sekcja „Trenuj Sporty Walki”. Przedstawiciele klubu twierdzą, że nic złego się tam nie dzieje, prokuratura podejrzewa, że szkoleni są tam bandyci. Współtwórcą sekcji i znajdującej się w tym miejscu siłowni jest Paweł M, czyli „Misiek”.

Prokuratura podejrzewa, że TS łamie w ten sposób statut stowarzyszenia, które mówi głównie o wspieraniu młodzieży szkolnej. Łamanie statutu grozi rozwiązaniem umowy Towarzystwa z miastem, która dotyczy użytkowania wieczystego terenów przy ul. Reymonta.

Jeśli umowa zostałaby rozwiązana, TS straciłoby prawo do sprzedania użytkowania wieczystego terenów przy ul. Reymonta. Obecnie może to zrobić bez konieczności zwracania gminie ok. 75 mln zł. To bonifikata, z jaką miasto oddało TS działki i budynki w 2007 r.

Przypomnijmy, że od sierpnia zeszłego roku Towarzystwo Sportowe jest właścicielem spółki piłkarskiej, która prowadzi drużynę w ekstraklasie.

TUTAJ pełna treść artykułu, w który „Gazeta Krakowska” opisuje m.in. ekscesy krakowskich kiboli handlujących narkotykami.

(wm)

Gazeta Krakowska

Najnowsze

Co w Krakowie