Hej Kinga, i co, powiedziałaś „tak”? Mamy nadzieję, że to była upojna noc

No, takich oświadczyn nie wypada odrzucić, prawda, Kinga? W niedzielny wieczór Wzgórze Wawelskie rozbłysnęło w świetle rac, fajerwerków i stroboskopów.

Domyślamy się, że było tak: Zakochany wziął Kingę na spacer wzdłuż brzegu Wisły, a w tym czasie jego koledzy majstrowali przy racach i petardach. Na umówiony znak sygnał odpalili całe ustrojstwo, a wtedy oczom Kingi ukazał się napis proponujący jej zamążpójście.

Nagranie otrzymaliśmy od naszego czytelnika. – Nim włączyłem telefon, na pierwszym poziomie, przy smoku pojawiły się fajerwerki. Następnie miało miejsce to, co widać na filmiku. Mogę tylko przeprosić za jakość nagrania – mówi nasz czytelnik.

Akcja robi na nas duże wrażenie, wszystkie nasze koleżanki redakcyjne zgodnie potwierdziły, że po takim pokazie powiedziałyby „tak” bez względu na wszystko inne. Wierzymy, że Kinga też nie zawiodła, wiedziała, co odpowiedzieć, nie poszła spać zaraz po dobranocce, a noc też była pełna fajerwerków.

Wierzymy również, że koledzy też nie zawiedli i po zakończeniu pokazu posprzątali po sobie.

(wm)

Zobacz także