Igrzyska w Krakowie. „To niszowa impreza, której nikt nie chciał”

For. Archiwum

Poseł Marek Sowa w Radiu Kraków mocno wypowiedział się na temat Igrzysk Europejskich. Przy okazji zaatakował również ministra z Małopolski.

– Czy zmieniłem zdanie w sprawie organizacji tej imprezy? Ale czemu mam zmieniać? W listopadzie mają być znane dyscypliny, w których będzie się toczyła rywalizacja. Pan jest w stanie wymienić jakichś medalistów z ostatnich Igrzysk w Mińsku? Nie. Najwięcej medali zdobyliśmy w kolarstwie torowym. My toru nie mamy – podkreśla Sowa w Radiu Kraków.

Poseł Platformy Obywatelskiej nie zgadza się również z tym, że igrzyska przyspieszą niektóre inwestycje w regionie.

– Chcę, żeby wszystkie inwestycje były realizowane zgodnie z kontraktem regionalnym, który został zawarty w 2014 roku. Problem mamy, bo jest zastój z inwestycjach. Zrezygnowano z budowy obwodnicy Nowego Sącza i Chełmca. Ograniczono to do projektu. Zrezygnowano z obwodnicy Zatora, będzie tylko projekt. Po projektach nie da się jeździć. Za chwilę taki sam los czeka obwodnicę Zabierzowa. Nie ma słowa o drodze S1 Mysłowice-Bielsko-Biała. Miał wygrać burmistrz z PiS w Wadowicach. Wygrał i co? Co z drogą ekspresową S52? Nikt nic nie buduje – wymieniał Sowa.

– Trzeba pytać ministra Adamczyka, żeby nie opowiadał głupot, że jak będą igrzyska to będą drogi. Niech buduje zgodnie z harmonogramem. Igrzyska to niszowa impreza, której nikt nie chciał – dodaje Sowa.

Więcej w Radiu Kraków.

pt

Zobacz także