Jak epidemia koronawirusa wpływa na kurs bitcoina?

Bitcoin trading – czyli handel kryptowalutami cieszy się coraz większa popularnością.W czasach gdy inwestowanie na tradycyjnych rynkach zaczyna stawać się niemodne, handel kryptowalutami może przynieść duży zysk. Największe zainteresowanie, ze względu na szybko rosnący kurs wzbudza oczywiście Bitcoin. Jednak należy pamiętać, że wahania rynku niosą ze sobą zagrożenia wobec Btcoin tradingu. Aktualna sytuacja jest tego idealnym przykładem i nie warto liczyć, że pomogą tu algorytmy programów typu Bitcoin Profit. Bessa może objąć też kryptowaluty.

Początki epidemii koronawirusa a kurs Bitcoina – „bezpieczna przystań”

Kryptowaluty rządzą się szczególnymi prawami. Nie reagują w ten sam sposób na wahania rynku jak tradycyjne waluty. W obliczu nadchodzącej epidemii Bitcoin miał być „bezpieczną przystanią” dla inwestorów. Dlaczego? Być może efektem epidemii będzie narastająca inflacja, gdy w gospodarce państw dotkniętych wirusem będzie zalegał mało wartościowy, dodrukowywany na masową skale tradycyjny pieniądz. Niekontrolowany dodruk i inflacja – w świecie blockchaina ten problem nie istnieje. Wręcz przeciwnie. Jest czynnikiem determinującym do wzrostu kursu kryptowalut. Tak też właśnie było na początku chińskiej epidemii. Określenie „bezpieczna przystań” znajdowało swoje potwierdzenie w rzeczywistości. 9 lutego Bitcoin przebił się przez granicę 10000 USD za jednostkę. Szczytowy poziom kryptowaluty przypadł na dzien 18 lutego, kiedy to jego wartość wynosiła 10474,20 USD za jednostkę. 

Rozwój epidemii – jak wygląda sytuacja Bitcoina?

Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna i szybko zweryfikowała poglądy na temat „bezpiecznej przystani”. Wraz z rozprzestrzenianiem się epidemii na cały świat kurs BTC drastycznie spadł w dół. Już z początkiem marca cena jednostkowa Bitcoina spadła w okolice 8700 USD, a w momencie pisania tego artykułu cena za jednostkę spadła aż do 7600 dolarów. Nasuwa się pytanie, czy rzeczywiście sytuacja z koronawirusem wpłynęła negatywnie na stale rosnący kurs BTC?

Eksperci twierdzą że jest taka możliwość, lecz nie bezpośrednio. Inwestorzy mogli błędnie uznać, że skoro początki epidemii w Wuhan nie zachwiały kursem kryptowaluty, to Bitcoin będzie odporny na wszystkie negatywne ruchy na rynku z powodu kryzysu epidemiologicznego.

Gdy ich założenia okazały się błędne przystąpili do masowej rezygnacji z inwestycji osłabiając tym samym kurs kryptowauty. Być może również obecna na świecie sytuacja zmusza inwestorów do ryzykownych operacji. Spadek kursu BTC można również próbować tłumaczyć zapotrzebowaniem tradycyjnego pieniądza na czas epidemii, w związku z czym akcje BTC były masowo wyprzedawane.

Kolejnym powodem spadku notowań Bitcoina może być sama psychika ludzka. Fake newsy rozchodzą się szybciej niż wirus, przez który tyle problemów. Portale społecznościowe są siedliskiem dezinformacji, a także są nieustannie zalewane nowymi wiadomościami na temat wzrostu liczby zakażeń. Wszystko to powoduje ze społeczność zaczyna panikować lub popadać w całkowita paranoję i bardzo rzadko weryfikuje nowe i prawdziwe informacje. Może to właśnie wygenerowany przez media społecznościowe lęk jest również odpowiedzialny za obniżenie kursu BTC?

Co dalej z Bitcoinem?

Czy obecna sytuacja na świecie to początek kryzysu kryptowaluty? Wielu ekspertów uważa, że tak. Ale czy na pewno? Świat finansów zaczyna tracić grunt pod nogami. Ceny ropy, miedzi czy akcji – wszystko spada w dół. Społeczeństwo zaczyna więc szukać bezpiecznych aktywów. Ostatnie zawirowania na rynku kryptowalut raczej nie pozwalają myśleć w takim kontekście o Bitcoinie. Jednak pozory mogą mylić, ponieważ nie do końca wiadomo co stanie się w przyszłości.

Dotąd Bitcoin był postrzegany przez media oraz wielu inwestorów jako aktywa dosyć niebezpieczne. Gdyby jednak zmienili oni swoje zdanie na temat kryptowaluty sytuacja mogłaby ulec zmianie. Ponadto należy pamiętać że Bitcoin powstał w 2008 roku właśnie jako alternatywa dla tradycyjnych walut, która miała pomoc w wyjściu z kryzysu gospodarczego.

Istotną kwestią jest również to, iż BTC pokazywało już, że potrafi zyskać na kryzysach. Zagrożenie konfliktem na Bliskim Wschodzi z początkiem bieżącego roku, wojna handlowa na linii Chiny – USA oraz pierwsza fala paniki wywołana rozprzestrzeniającym się koronawirusem – to najbardziej aktualne problemy, które spowodowały załamania na rynku walut. Jednak Bitcoin wykorzystał ten okres do windowania się wzwyż.

Mogą się zatem sprawdzić dwa scenariusze:

  • Pierwszy, oraz najbardziej prawdopodobny i najkorzystniejszy dla każdego z nas zakłada, że epidemia zostanie powstrzymana w jak najkrótszym czasie i wszystko będzie wracać do normy – chociaż i tak gospodarka będzie potrzebowała czasu, żeby nadrobić straty, które do tej pory osiągnęła
  • Drugi przewiduje iż wirus nie będzie łatwy do opanowania, będzie nadal rozszerzał się po świecie, panika sięgnie szczytu granic, a gospodarkę czeka poważny kryzys. Może nawet większy niż w 2008 roku, gdy właśnie wtedy powstał Bitcoin.

Tak naprawdę nikt nie wie co dalej wydarzy się na rynku kryptowalut, oraz jak rozwinie się sytuacja na świecie. Może obecne spadki kursu Bitcoin są jedynie tymczasową korektą, a w niedalekiej przyszłości czeka nas prawdziwy rozkwit kryptowaluty BTC? Jak twierdzi Dan Held, dyrektor ds. rozwoju biznesu w firmie Kraken, który w swojej wypowiedzi z 25 lutego stwierdził że koronawirus nie przeszkodzi kryptowalucie w osiągnięciu pułapu 100 000 USD za jednostkę.

 

1 KOMENTARZ

Najnowsze

Co w Krakowie