Jak Kraków zbiera deszczówkę? Dzień Walki z Pustynnieniem i Suszą

Susza / fot. Pixabay

Co łączy ogrody deszczowe, lasy i łąki kwietne? To dzięki nim można zapobiegać suszą w wielkim mieście. Zmiany klimatu sprzyjają gwałtownym zjawiskom pogodowym. Kraków musi być przygotowany na czas, kiedy nie ma opadów deszczu. Z okazji Dnia Walki z Pustynnieniem i Suszą warto dowiedzieć się, jak można zapobiegać utracie wody.   

Świetnym sposobem na zatrzymywanie wody w mieście jest… łapanie deszczówki. W ramach inicjatywy lokalnej czy Budżetu Obywatelskiego powstaje coraz więcej ogrodów deszczowych. Są to zwykle duże donice ze żwirowymi nieckami. Dzięki specjalnym instalacjom kwiaty podlewane są przez wodę, pochodzącą z rynien. Taki kwietnik znajdziecie m.in. na os. Teatralnym. Ogrody deszczowe pokazują, że deszczówkę można ponownie wykorzystać. Jest to świetna atrakcja i lekcja dla najmłodszych.

– Jeden z pierwszych ogrodów deszczowych w Krakowie znajduje się przy pawilonie w Parku Stacja Wisła. Woda odprowadzana jest z dachu do podziemnych donic obsadzonych ozdobnymi trawami. Rośliny mają na celu także odparowywanie wody z tych miejsc – opowiada dla KRKnews.pl Łukasz Pawlik z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Ogród deszczowy / fot. KRKnews.pl

Zamiast doniczki… wielki staw!

W Parku Lotników Zarząd Zieleni Miejskiej przygotowuje prawdopodobnie największy ogród deszczowy w Krakowie. Będzie to staw, w którym zbierana będzie deszczówka. Ponadto możliwa będzie retencja wody, pochodzącej z dachu Tauron Areny. ZZM zrobi niwelację terenu oraz suchy zbiornik, w którym będzie zatrzymywał się nadmiar życiodajnej cieczy. Woda będzie kierowana do stawu i roślin, rosnących w Parku Lotników.

– W Parku Lotników zdecydowaliśmy się na wprowadzenie ekosystemu wodnego w miejscu, gdzie w sposób naturalny zbierała się woda. Lustro wodne ma ponad 80 arów i będzie w połowie obsadzone roślinnością wodną. Dzięki temu zwiększy się bioróżnorodność, a także ochłodzi się temperatura w okolicy, co pozwoli na rekreację mieszkańcom. Staw będzie łapać i zatrzymywać wodę, która będzie wykorzystywana do podlewania roślin – informuje specjalista.

Staw deszczowy / fot. Park Lotników Polskich Facebook

Czy las pomaga zwalczyć suszę?

Kraków położony jest blisko gór, więc występuje tu więcej opadów niż w innych polskich miastach. Jednak ze względu na zmiany klimatu, susze mogą zdarzać się coraz częściej. W magazynowaniu wody pomóc może zalesianie terenu. Las zatrzymuje wodę, a młode drzewa zazwyczaj nie potrzebują podlewania. 

– Chcemy w Krakowie dwukrotnie zwiększyć lesistość. Podstawową funkcją lasu w mieście jest ochrona gleby, ale też zapewnienie miejsca do spacerów i rekreacji. Lasy są świetnym sposobem do zatrzymywania wody. W okresach upałów lasy odparowują wodę, ale jednocześnie ochładzają powietrze i powodują, że gorąc nie jest aż tak dotkliwy – mówi Łukasz Pawlik. 

Las / fot. Pixabay

W tym roku zalesione zostanie ok. 30 hektarów, a na połowie z nich już pojawiły się drzewa. Na pozostałej części powierzchni nasadzenia rozpoczną się w drugiej połowie roku. W 2019 r. na mapie Krakowa pojawił się nowy zagajnik – Las Prawiek. Zalesiono także Barycz czy okolice Tyńca. 

Kosić czy nie kosić? Oto jest pytanie…

– W czasie suszy zdecydowaliśmy, by zaprzestać koszenia. Dużą część Krakowa będziemy wykaszać trzy razy do roku, w szczególności pasy drogowe czy trawy rosnące pod drzewami, które rosną wolniej. Częściej koszone będą miejsca rekreacji, place zabaw czy blisko budynków. Na terenach osiedlowych, gdzie nie prowadziliśmy intensywnego koszenia, trawa lepiej wykorzystywała wodę zmagazynowaną w gruncie i susza nie była dla niej tak dotkliwa – stwierdza ekspert. 

Dzięki zaprzestaniu koszenia, w niektórych miejscach pojawiły się łąki kwietne. Wiele z nich powstało na pasach pomiędzy drogami. Obecnie w mieście mamy ok. 20 hektarów łąk kwietnych, których zaletą jest nie tylko magazynowanie wody, ale także piękny wygląd. ZZM realizuje także regularne nasadzenia roślin. Dzięki temu można zatrzymać deszczówkę, a zieleń poprawia walory estetyczne ulic, skwerów czy parków. 

fot. ZZM
Staw deszczowy / fot. Park Lotników Polskich Facebook

Powinniśmy myśleć o budowaniu błękitno-zielonej infrastruktury, która będzie łapać wodę, zatrzyma ją w miejscu gdzie spadła i nie odda jej dalej. Dzięki temu można wykorzystać wodę w momencie suszy, ale także podczas długotrwałych deszczy nie będzie odprowadzana do rzek czy sieci kanalizacyjnych, co może uratować nas przed podtopieniami – zdradza Łukasz Pawlik. 

js

Zobacz także