Jak można było do tego dopuścić? Zabytek w samym sercu Krakowa niszczeje i stwarza zagrożenie! [zdjęcia]

Zzieleniałe ściany, popękane szyby i niebezpieczeństwo dla zwiedzających – tak „zadbany” jest unikalny zabytek na krakowskim Rynku, czyli podziemia kościoła świętego Wojciecha na Rynku Głównym.

Historia tej świątyni sięga początków historii państwa polskiego. Przez wieki była nieodłącznym elementem krakowskiego Rynku, a jej podziemia dalej powinny być perełka, którą Kraków szczyciłby na całą Polskę i nie tylko. Zamiast tego stały się jednak miejscem, które turyści powinni omijać z daleka. Nie tylko powodu estetyki, ale również własnego bezpieczeństwa.

Brudne, popękane, zaparowane

Pewnego dnia postanowiliśmy zwiedzić podziemia kościoła. Powitał nas piwniczny zapach i miejscami zzieleniałe ściany oraz rozbite okna platformy widokowej. Okazuje się, że niszczeje tam nie tylko ekspozycja, ale także zabytkowy XI-wieczny oryginalny romański wapienny mur!

Z kolei od strony Rynku Głównego rezerwat archeologiczny otoczony jest szklaną platformą widokową. Jeszcze kilka lat temu była oświetlona, przeźroczysta i umożliwiała turystom obejrzenie najciekawszych fragmentów wystawy bez konieczności wchodzenia do podziemi. Teraz jednak szyby są popękane, brudne, zaparowane, a przez szczeliny do wewnątrz dostają się nieczystości. Co więcej, porozbijane są szyby, które już mają spore ubytki, co stwarza zagrożenia dla turystów, którzy po nich chodzą, a także znajdują się poniżej.

Sprawa wymaga pilnej interwencji, tymczasem nie zanosi się, by miało to szybko nastąpić. Jak się dowiedzieliśmy, wystawa muzealna czynna jest sezonowo od maja do końca października każdego roku, a stan opisywany przez nas trwa od roku 2016.

Co więcej, sprawa już wiele miesięcy temu została zgłoszona dyrektorowi Muzeum Archeologicznego w Krakowie (któremu podlega rezerwat archeologiczny w podziemiach kościoła św. Wojciecha). Szefem placówki jest dr hab. Jacek Górski, który na stanowisko dyrektora został mianowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, ale bez wcześniejszego przeprowadzenia konkursu. W samym muzeum pracuje od… 1988 roku.

I co? I nic!

Po zgłoszeniu sprawy fatalnego stanu kościoła przez pracowników, Górski miał nie zareagować na zaniedbania i opłakany stan zabytku. Potwierdzeniem tego jest fakt, że od momentu zgłoszenia sprawy, nic nie zostało zrobione, w tym zakresie.

W tej sytuacji zapytaliśmy biuro marszałka Jacka Krupy oraz biuro Muzeum Archeologicznego w Krakowie, co dalej zamierzają zrobić z niszczejącym unikalnym zabytkiem. Na odpowiedzi czekamy.

Najnowsze

Co w Krakowie