Jak szybko się odchudzić?

Musisz przeczytać

Lato w pełni, minęła już połowa sierpnia, a ja nadal regularnie otrzymuję pytania jak szybko i skutecznie wymodelować sylwetkę przez wyjściem na plażę. Oczywiście odbyć ma się to bez długotrwałego planu treningowego, bo na to jest już stanowczo za późno – pisze dr Izabela Załęska* dla KRKnews.

dr Izabela Załęska
dr Izabela Załęska

Krakowianki eksponują swoje ciała na bulwarach wiślanych i w Kryspinowie, przygotowują się również do wyjazdów w ciepłe zakątki świata, aby „nałapać” jak najwięcej energii na cały „szary” rok. Krótkie spodenki, zwiewne sukienki, odkrywają chowany w trakcie zimy,  uważany  za nieestetyczny cellulit – czyli lipodystrofię typu kobiecego, opisywaną jako włókniejące zwyrodnienie tkanki łącznej. Jak w każdym sezonie letnim, zaczyna się nagły pęd do natychmiastowego wygładzenia ciała. Coś na co pracowałyśmy latami, a w najbardziej optymistycznym wydaniu przez cały rok, chcemy usunąć niemalże natychmiast.

Zacznę od tego, że cellulit jest defektem skóry, który w związku z bardzo bogatą etiopatogenezą nie jest „czymś”, czego możemy się pozbyć raz na zawsze i nigdy już nie powróci. Nie jest też prawdą, że cellulit możemy usunąć za pomocą dostępnych produktów kosmetycznych. Zaakceptujmy fakt, że możemy go jedynie zredukować i spowodować, aby nie był widoczny.

Krakowskie gabinety są znakomicie przygotowane do potrzeb sezonowego „pędu” za szczupłą sylwetką i wymodelowanymi nogami. Wprawdzie wbrew marzeniom wielu kobiet, nikt ich nie wydłuży, ale  redukcja cellulitu i wyszczuplanie ciała możliwe jest od zaraz.

W poprzednich latach przeżywaliśmy „bum”  na zabiegi z wykorzystaniem źródła ciepła. Fale radiowe, kombinezony IR oraz wszystkie metody body wrappingu z efektem przegrzania tkanek, były uważane za najskuteczniejsze. Pojawiające się w ofercie gabinetów zabiegi z efektem schładzania, nie cieszyły się dużą popularnością. W trwającym właśnie sezonie przyszedł czas, aby docenić niskie temperatury. Kriolipoliza stała się królową w walce o smukłą sylwetkę. W zależności od aparatury, kobiety schładzają określone partie swojego ciała nawet do minusowych temperatur. Jedno, dwa, trzy lub dla wytrwałych nawet cztery „przyłożenia” głowicy chłodzącej i spędzenie w gabinecie około 3 godzin daje nadzieje na wymarzoną sylwetkę. Muszę tutaj przyznać, że nawet dla obszarów naszego ciała, które są bardzo oporne na redukcję tkanki  tłuszczowej, możliwe jest uzyskanie znakomitych efektów zabiegowych.  Kriolipoliza to zabieg, podczas którego możemy zredukować 25-45 % tkanki tłuszczowej z takich obszarów jak brzuch, pośladki, uda, ramiona, a nawet plecy. W trakcie zabiegu, poprzez efekt zimna wywoływany jest stan zapalny. Następnie dochodzi do rozwoju limfocytów, histocytów i innych komórek, a w konsekwencji do redukcji zlokalizowanej tkanki tłuszczowej. Sam zabieg jest bezbolesny i dość przyjemny. Pomimo schładzania partii ciała nie odczuwamy dyskomfortu. Pamiętajmy jednak, że pierwsze efekty zabiegowe widoczne są po dwóch tygodniach, a pełen efekt zastosowania zabiegu uzyskamy dopiero po sześciu. Mogę obiektywnie stwierdzić, że jest to znakomita, nieinwazyjna metoda redukcji skoncentrowanej tkanki tłuszczowej, która może być uznana za alternatywę dla metod inwazyjnych. Jednym słowem „mrozimy się”.

Dla przeciwników zimna, lub osób które mają przeciwwskazania do wykonania tego rodzaju zabiegu, polecam karboksyterapię. Wprawdzie sam zabieg jest nieprzyjemny, trudno więc o relaks w trakcie jego trwania, ale efekty zabiegowe są imponujące. Iniekcja  dwutlenku węgla doprowadza do uszkodzenia adipocytów (komórek tłuszczowych) i wzrostu lipolizy. Powoduje to rozluźnienie struktury zwłóknień oraz zwiększenie przepływów kapilarnych, a także usprawnia przepływy limfatyczne. Wprowadzenie gazu w tkankę tłuszczową powoduje jego częściową przemianę w kwas węglowy, który rozpuszcza komórki tłuszczowe. Większe ukrwienie poprawia drenaż limfatyczny oraz metabolizm, co w efekcie prowadzi do wydalania uwolnionego tłuszczu.

Istnieje więc nadzieja na wrześniowe wakacje z gładkim ciałem, lecz to ostatni moment, aby efekty pracy terapeuty były widoczne.

dr Izabela Załęska
dr Izabela Załęska

Zachęcam do rozpoczęcia terapii już teraz, wtedy rezultat pobytu w „zamrażarce” z całą pewnością będzie widoczny gołym okiem już w maju, a więc przed przyszłym sezonem letnim.

Panowie, wy również możecie wymodelować sylwetkę i zredukować zlokalizowaną „tu i ówdzie”  nagromadzoną miejscowo tkankę tłuszczową.

dr Izabela Załęska

fot. ign0me via Foter.com

* Dr n. med. Izabela Załęska – międzynarodowy ekspert w dziedzinie Kosmetologii, specjalista z zakresu Kosmetologii Estetycznej i Medycznej. Wieloletni praktyk, trener, a także nauczyciel akademicki.  Adiunkt na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie oraz Koordynator kierunku Kosmetologia w PPWSZ w Nowym Targu. Pasje: sport, dieta,muzyka i macierzyństwo. E-mail: Izaleska@icloud.com

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca