Jak wojna z Rosją wpłynie na Polskę i Kraków? Mówi nam Ukrainka mieszkająca w naszym mieście [wywiad]

fot. UAinKrakow.pl

– Ukraińcy w Krakowie pracują nie tylko w handlu i gastronomii, ale także są managerami czy informatykami. Będą musieli nagle wyjechać, a ich pracodawcy będą mieli problem, by znaleźć sobie innych pracowników. Wpłynie to na gospodarkę Polski. Wszyscy, co myślą, że wojna na Ukrainie nie dotyczy Polski, zmienią zdanie – komentuje Olha Menko, Ukrainka, która od lat mieszka w Krakowie. To ona zorganizowała protest przed budynkiem Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Krakowie.

W rozmowie z nami Olha Menko, redaktor naczelna portalu dla Ukraińców w Krakowie UAinKrakow.pl, opowiada o tym, jak wygląda sytuacja na Ukrainie i czy może mieć ona wpływ na Kraków oraz Polskę.

KRKnews: Co się stało na Morzu Azowskim?

Olha Menko: Ukraińskie statki zostały zaatakowane przez Rosję na neutralnych wodach Morza Azowskiego. To bardzo znaczące wydarzenie dla Ukrainy. Przy poprzednich konfliktach dużo osób mówiło, że to Ukraińcy na wschodzie chcą się dołączyć do Rosji. Wiemy na pewno, że to robili Rosjanie. Teraz jest to pierwszy przykład bardzo otwartej agresji, kiedy są potwierdzenia, że to Rosja specjalnie atakowała ukraińskie statki. Dlatego jest to ważne i potwierdza, że Rosja działa przeciwko międzynarodowemu prawu.

Olha Menko

Jak może wpłynąć wprowadzenie stanu wojennego na dalsze losy Ukrainy i czy może to też mieć konsekwencje dla Polski?

Stan wojenny pomaga pokazać Rosji, że jesteśmy przygotowani. Z tego względu to dobrze. Natomiast stan wojenny oznacza, że teraz rząd może nie zważać na prawa konstytucyjne Ukraińców. Przestaje to być kraj demokratyczny. Rząd może podejmować decyzje, które uważa za słuszne. Jeżeli będzie mobilizacja – chociaż prezydent Petro Poroszenko obiecał, że nie będzie jej dla wszystkich – to oznacza, że wszyscy Ukraińcy pracujący w Krakowie i w całej Polsce będą musieli wrócić do Ukrainy. Jeżeli nie zrobią tego w pewnym okresie, będzie to uważane za dezercję.

Ukraińcy w Krakowie pracują nie tylko w handlu i gastronomii, ale także są managerami czy informatykami. Będą musieli nagle wyjechać, a ich pracodawcy będą mieć problem, by znaleźć sobie innych pracowników i efektywnie pracować. Wpłynie to na gospodarkę Polski. Wszyscy co myślą, że to nie dotyczy Polski, wtedy zmienią zdanie.

Musimy wspólnie pokonać wroga. Ta wojna jest niebezpieczna nie tylko dla Ukrainy

Co powinna zrobić Polska i Europa, by przeciwstawić się tej wojnie?

Nie mogę dokładnie mówić, co może zrobić Polska. Są eksperci, którzy lepiej powiedzą w jaki sposób może pomóc Polska lub Unia Europejska. Mogę jednak powiedzieć, w jaki sposób każda zwykła osoba może pomóc. Można to zrobić nie udostępniając informacji podawanych przez stronę rosyjską, albo wspierając akcje, które prowadzimy.

Jak Kraków i jego mieszkańcy mogą wesprzeć mieszkających w naszym mieście Ukraińców?

Przede wszystkim ludzie nie powinni powielać opinii, które propaguje Rosja o tym, że to były ukraińskie statki na rosyjskich wodach albo o tym, że jeżeli to Ukraińcy mają problem, to niech sobie jadą i bronią swojego kraju. Armia rosyjska jest jedną z największych na świecie. Wysyłać ludzi nieprzygotowanych do walki to po prostu wysyłanie ich na śmierć.

Problem polega na tym, że jeżeli nie pokona się wroga ma terytorium Ukrainy, to on będzie szedł dalej. Dzisiaj jest to wojna na Ukrainie, a jutro może być w innym kraju. Nie wiemy, gdzie Rosja zacznie wojnę następnym razem. Kilka lat temu to była Gruzja, teraz Ukraina, a później może być to na przykład Polska.

Stop Russian Terror! Kraków protestował przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainie

Czy w Krakowie odbędą się jeszcze protesty przed konsulatem?

Mam bardzo wielką nadzieję, że nie będziemy mieli potrzeby robić kolejnych protestów. Jeżeli będzie jednak taka potrzeba, to będziemy to robić nadal.

Czy na proteście frekwencja była wysoka?

Było naprawdę sporo ludzi. Część osób uważa, że byli to tylko Ukraińcy, ale tak naprawdę połowę stanowili Polacy, którzy nas wspierają i uważają, że teraz musimy wspólnie pokonać wroga. Ta wojna jest niebezpieczna nie tylko dla Ukrainy.

Rozmawiała Justyna Słowikowska.

Zobacz także