Jaka przyszłość czeka dwór w Wadowie? ZZM szuka inwestora, który pomoże wyremontować zrujnowany zabytek

For. ZZM

Hotel, centrum konferencyjne, a może prywatna szkoła? To tylko kilka scenariuszy, dla zdewastowanego dworu w Wadowie. Zarząd Zieleni Miejskiej rozpoczął dialog techniczny mający wyłonić partnera do modernizacji i późniejszego utrzymania gmachu w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Zabytkowy dwór zlokalizowany jest przy ul. Glinik na Wzgórzach Krzesławickich, niecałe 19 kilometrów od ścisłego centrum Krakowa. Powstał w 1874 roku na zamówienie właścicieli Wadowa – rodziny Badenich i w ich rękach pozostawał do 1930 roku, kiedy to przejęła go Zofia Kulinowska. Po II Wojnie Światowej dwór i park zostały znacjonalizowane. W popadającym w ruinę gmachu znajdowały się m.in. szkoła i przedszkole. Jego los przypieczętował w 2008 roku pożar, który strawił część więźby dachowej i dachu.

Nieuregulowana sytuacja

Przez ostatnie lata miasto toczyło spór z rzekomymi spadkobiercami Zofii Kulinowskiej, którzy domagali się zwrotu nieruchomości. Dwa lata temu roszczenia zostały całkowicie odrzucone. Po badaniach drzewa genealogicznego okazało się, że osoby te nie są spokrewnione z ostatnią, prywatną właścicielką dworu i miasto stało się jego pełnoprawnym właścicielem.

Presja konserwatora

Dwór w Wadowie wymaga szybkiego remontu. Ze względu na wpis do rejestru zabytków – chroniona jest elewacja i schody. Monika Bogdanowska wydała zalecenia, które obligują miasto do szybkiego działania. Jeszcze w tym roku konieczne jest znalezienie funkcji dla sypiącego się budynku, a także wykonanie izolacji, odwodnienia i i orynnowania, zaś do końca maja 2020 roku powinna zostać odnowiona elewacja, stolarka okienna i klatka schodowa. Miasto powinno też zapewnić pełną, całodobową ochronę.

Presja konserwatora, a także duży potencjał komercyjny budynku skłoniły miasto do podjęcia dialogu technicznego z potencjalnym inwestorem, który po pierwsze partycypowałby w kosztach doprowadzenia budynku do stanu pierwotnego, a dwa stałby się jego przyszłym gospodarzem.

– Szukamy partnerów, którzy pomogą nam zdecydować, jak ten obiekt może najsensowniej funkcjonować. Ci przedsiębiorcy powinni mieć doświadczenie w prowadzeniu tego typu obiektów – wyjaśnia Łukasz Pawlik, wicedyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.

Wstępny zamysł jest taki, by na gminie spoczął ciężar dostosowania do dwóch pierwszych zaleceń konserwatorskich, zaś potencjalny inwestor byłby odpowiedzialny za pozostałe dwa i adaptację dworu do nowych funkcji.

Co może powstać?

Możliwości zagospodarowania dworu są niemal nieograniczone. ZZM za przykład podaje np. dwór w Tomaszowicach, w którym w ramach domu weselnego funkcjonują sale balowe. Koncepcje muszą jedynie zmieścić się w ramach obostrzeń wynikających z wpisu do rejestru i zapisów planu miejscowego. – Plan miejscowy dopuszcza bardzo szeroki wachlarz usług – od gastronomii, funkcji kultury, zdrowia, po hotelarstwo i restauracyjne – wyjaśnia Pawlik. Szczegóły te ma jednak określić rozpoczęty właśnie dialog, który rozstrzygnie zakres partycypacji ewentualnych partnerów, a także czas przez jaki inwestor będzie gospodarzył w wyremontowanym dworze, który będzie uzależniony od wniesionego przezeń wkładu.

Fot. ZZM

Drugie podejście

To już drugie podejście do dialogu technicznego. Poprzednim razem nie udało się wyłonić partnera. Przyczyn było kilka. Po pierwsze ówczesne kryteria doboru partnera były za ostre, po drugie, o dialogu dowiedziało się bardzo niewiele osób. – Troszeczkę obniżyliśmy kryteria, które poprzednio były dużo surowsze, lecz także ta informacja nie dotarła do wszystkich zainteresowanych. Liczymy, że kolejny będzie bardziej rozpropagowany i zacznie funkcjonować w branży. Rynek nieruchomości rządzi się takimi prawami, że czasami potrzebny czas – stwierdza Łukasz Pawlik.

Gdyby dialog techniczny zakończył się powodzeniem i miastu udałoby się wyłonić inwestora i przyszłego gospodarza zarazem, to będzie on odpowiadał wyłącznie za sam gmach. Niemal 2,5-hektarowy park z zabytkowym drzewostanem i wybudowanym przez miasto smoczym skwerem pozostanie w pełni dostępny dla mieszkańców.

Doprowadzenie budynku do stanu deweloperskiego to koszt ok. 8-10 mln. złotych, jednak by dostosować dwór do nowych funkcji potrzeba dużo więcej. ZZM szacuje, że koszt ten może wynieść od 30 do 50 mln. zł.

KRA

Zobacz także